Rzecz działa się na Wzgórzach Golan, stanowiących od lat terytorium sporne między Syrią a Izraelem. Pokoju mieli tam strzec między innymi Austriacy. 9 września 2012 roku w pobliżu blokposta, zlokalizowanego na dominującym nad okolicą wzgórzu, pojawił się jadący toyotą patrol syryjskich żołnierzy.
Pełniący służbę na blokpoście Austriacy polecili żołnierzom syryjskim skierować się w miejsce, gdzie zaczaili się na nich rebelianci. Zrobili to z premedytacją, o czym świadczą słyszane w tle rozmowy. Austriacy bowiem całe zdarzenie filmowali, kierując kamerę na syryjską toyotę i niecierpliwie czekając, kiedy spadnie na nią lawina ognia. W pewnym momencie w tle słychać głos: „no, zaraz się zacznie”. I rzeczywiście – po chwili się zaczęło…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz