ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

środa, 6 listopada 2019

„Polak potrafiłby uciec nawet z zawiązanego worka”.

Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie
Żołnierze Wojska Polskiego na dworcu w Budapeszcie (październik 1939). Po przekroczeniu granicy węgierskiej i rozpoczęciu internowania, polscy żołnierze czym prędzej starali przedostać się do tworzącej się we Francji Armii Polskiej. Praktycznie każdorazowo droga ich wiodła przez Budapeszt, gdzie znajdował się polski konsulat umożliwiający wyrobienie niezbędnych paszportów na dalszą podróż. Jako, że wówczas Polaków na budapesztańskich ulicach z tego powodu było bardzo dużo, lokalna policja i żandarmeria (w związku z niemieckimi naciskami na Węgrów) starały się ich wyłapywać. Pechowców umieszczano w więzieniu w cytadeli na Górze Gellerta. Komendant więzienia, był bardzo dumny, że przez ostatnie 10 lat od kiedy rządził, żaden więzień nie zdołał z niego uciec. Do czasu, bo od kiedy zaczęli się tam pojawiać Polacy, rozpoczęły się również i ucieczki. Nie było praktycznie dnia, aby z cytadeli nie uciekł jakiś Polak, co sprawiało dużą radość mieszkańcom Budapesztu. Jako, że polscy żołnierze uciekając z cytadeli, w powszechnej opinii dokonywali niemożliwego, na budapesztańskich ulicach zaczęła krążyć o naszych rodakach opinia, że „Polak potrafiłby uciec nawet z zawiązanego worka”.
Fot. IWM (HU 106453)

Brak komentarzy: