ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

poniedziałek, 22 listopada 2021

Klabaternik

 Z cyklu: „Różności”

- Przesądy i wierzenia – Karzeł morski
W opowieściach i bajdach marynarskich powtarza się często postać tajemniczego karła, zwanego „Klabautermannem”. Karzeł miał zjawiać się wówczas, kiedy statkowi groziło jakieś niebezpieczeństwo. W miarę narastania zagrożenia, ów dziwny osobnik w kapeluszu z szerokim rondem i latarenką w ręce, wdrapywał się na któryś z masztów lub na bukszpryt i pozostawał tam tak długo, jak długo istniała jeszcze nadzieja ratunku. Jeżeli karzeł znikał, oznaczało to, że statek niechybnie zatonie...
W polskim przekładzie, postać tę nazywano również "Klabaternikiem” lub „Klabaterem” i była ona znana w folklorze całego południowego Bałtyku, a więc również na Pomorzu i Kaszubach,
a w szczególności w Gdańsku. W legendach Klabaternik pojawiać się mógł także na lądzie, ale tylko w miastach portowych.
Ogólnie osobnik ten pochodzi z folkloru germańskiego i był uważany za wesołego, pracowitego i opiekuńczego duszka statku. Był z reguły niewidzialny i czasem tylko ukazywał się kapitanom bądź szyprom pod postacią ognika lub wspomnianego karzełka. Bywało, że Klabaternik potrafił np. w razie potrzeby załatać dziurę w kadłubie, ale i nierzadko utrudniał życie leniwym i brudnym marynarzom, tłukąc ich drewnianym młotkiem, podstawiając nogę, kopiąc lub wyrzucając za burtę posiłek...Jak opowiadano - można go było czasem zobaczyć o północy w kluzie kotwicznej.
Karzeł Klabater opuszczał statek dopiero wtedy, kiedy nie było szansy na ratunek, a we współczesnych przesądach mianem Klabatera określa się także ducha marynarza, który zmarł na statku (w szczególności śmiercią samobójczą) i na nim straszy...
Sail-ho !
Źródło zdjęcia: https://www.tawernaskipperow.pl/.../klabaternik-duch.../6885, dostęp 15.11.2021
Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Brak komentarzy: