Zbudował telewizyjne imperium w latach 70. Wraz upadkiem Edwarda Gierka stał się symbolem korupcji i niegospodarności czasów, za co trafił do więzienia.
Szczepański wprowadził do telewizji rozrywkę i publicystykę na wysokim poziomie, choć niepozbawioną cech agitacyjnych i propagandowych. Sam w wywiadach mówił, że telewizja pod jego zarządem zjadłaby TVN i Polsat. Wcześniej na Śląsku doprowadził do tego, że prowincjonalna "Trybuna Robotnicza" stała się największą gazetą w kraju, bijąc nakładem nawet ogólnopolską partyjną "Trybunę Ludu".
Maciej Szczepański urodził się w Sosnowcu w 1928 roku. Tu kończył szkołę średnią. Studiował na UJ. Poza dziennikarstwem zajmował się też polityką, startując kilkukrotnie w wyborach do Sejmu PRL z okręgu rybnickiego.
Jako prezes telewizji odpowiedzialny m.in. za transmisje z pielgrzymki Jana Pawła II do Polski kazał kamerzystom pokazywać jak najwięcej zbliżeń ojca świętego, by uniknąć pokazywania tłumów. Tę samą pielgrzymkę wykorzystał jednocześnie do rozbudowy bazy transmisyjnej TVP.
Ze względu na fakt, że był szefem niezwykle wymagającym, często w stosunku do podległego personelu bezwzględnym i brutalnym, nazywano go w środowisku „Krwawym Maćkiem”. Głośnym echem odbiło się odsunięcie Joanny Rostockiej od prowadzenia „Wielkiej gry”, ponieważ rzekomo podczas programu miała na szyi zawieszony krzyżyk.
Podobnie jak o jego krwawych rządach legendy krążyły też o zamiłowaniu prezesa do wystawnego i przyjemnego życia. Jedną z nich były opowieści o rejsach z udziałem prostytutek, które organizował, czy licznych luksusowych wojażach. Mówiono o nim playboy i z niepokojem obserwowano zagraniczne eskapady. Tak długo jednak, jak pozostawał lojalnym protegowanym Gierka, nikt nie mógł mu nic zrobić. To jednak właśnie zamiłowanie do luksusu i pieniędzy ostatecznie pogrążyło prezesa.
Jednak łatwy dostęp do olbrzymich pieniędzy okazał się dla Szczepańskiego nieodpartą pokusą, przez którą ostatecznie stracił stanowisko. Baczna obserwacja prezesa TVP i zbieranie na niego haków odbywało się z inicjatywy Mieczysława Moczara, ówczesnego prezesa NIK i wielkiego przegranego o fotel I sekretarza KC PZPR z Edwardem Gierkiem. Kompromitacja najbliższych współpracowników rywala była celowym działaniem Moczara. Jesienią 1980 roku z chwilą odwołania Szczepańskiego z funkcji prezesa szef izby dopiął swego.
W 1980 roku Maciejowi Szczepańskiemu oraz jego kilku najbliższym współpracownikom postawiono szereg zarzutów dotyczących nieprawidłowości w zarządzaniu telewizją oraz nadużyć finansowych.
Po dwóch latach procesu 13 stycznia 1984 roku Maciej Szczepański usłyszał wyrok ośmiu lat więzienia (odsiedział cztery). Sąd orzekł, że były prezes Komitetu ds. Radia i Telewizji przyjął łapówki na kwotę około 1,5 miliona złotych i okradł telewizję na kolejne 3,5 miliona złotych. Wsadzając za kratki jednego z najbliższych współpracowników Edwarda Gierka, ekipa gen. Wojciecha Jaruzelskiego chciała zademonstrować społeczeństwu chęć rozprawienia się ze wszystkimi nadużyciami władzy.
Szczepański po wyjściu na wolność nie wrócił do mediów ani do polityki.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz