ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

sobota, 19 lutego 2022

Stanisław Sojczyński

Muzeum Żołnierzy Wyklętych

19 lutego 1947 r. najprawdopodobniej na łódzkim poligonie Brus wykonano wyrok śmierci na kpt. Stanisławie Sojczyńskim „Warszycu”, twórcy i głównym dowódcy organizacji niepodległościowej Konspiracyjne Wojsko Polskie.
Urodził się 30 marca 1910 r. w Rzejowicach w powiecie radomszczańskim. Od 1934 r. pracował jako nauczyciel języka polskiego w szkole powszechnej w Borze Zajacińskim koło Częstochowy. Działał w Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz w Związku Strzeleckim.
W trakcie wojny obronnej 1939 r. walczył w okolicach Hrubieszowa i Janowa Lubelskiego. Po zakończeniu walk zdołał wymknąć się Sowietom i powrócił do rodzinnej miejscowości, gdzie zaangażował się w pracę konspiracyjną. Posługiwał się pseudonimami Wojnar oraz Zbigniew. W październiku 1942 r. mianowany zastępcą komendanta Obwodu Radomsko Armii Krajowej i szefem tamtejszego Kedywu, odpowiedzialnym za działania zbrojne i dywersyjne.
Podkomendni „Zbigniewa” zlikwidowali w maju 1943 r. słynącego z okrucieństwa szefa gestapo w Radomsku Willy’ego Bergera oraz jego zastępcę Johanna Wagnera. Szerokim echem w okupowanej Polsce odbiła się ich kolejna akcja. W nocy z 7 na 8 sierpnia 1943 r. na rozkaz komendanta Obwodu z więzienia w Radomsku partyzanci uwolnili ok. 50 więźniów, w tym kilkunastu członków i współpracowników AK. „Warszyc" koordynował całokształt działań ok. 100 osobowego oddziału, który nie poniósł żadnych strat.
Po wkroczeniu Armii Czerwonej wydał w styczniu 1945 r. „Wytyczne postępowania przy rozwiązaniu AK” oraz „Wytyczne propagandowe”, w których podkreślał konieczność prowadzenia dalszej walki. Od kwietnia 1945 r. rozpoczął tworzenie struktur organizacji podziemnej na bazie batalionu „Manewr”.
Stanisław Sojczyński przywiązywał niezwykłą wagę do porządku i dyscypliny w podległych mu oddziałach. Dbał o morale i wizerunek swoich żołnierzy. Swoje poglądy zawarł w rozkazach z 6 czerwca i 3 lipca 1945 r. oraz w broszurze „Co myślą ludzie z lasu o polskiej rzeczywistości". Podkreślał, że jego głównym celem jest walka z komunistyczną dyktaturą, a nie destabilizacja kraju. Był przeciwny sierpniowej amnestii. Postępowanie pułkownika Jana Mazurkiewicza, apelującego o ujawnianie się, uznał za zdradę.
Konspiracyjne Wojsko Polskie w połowie 1946 r. liczyło około 3 tys. ludzi. KWP wydawało własne pismo propagandowe „W świetle prawdy”. „Warszyc” był autorem wielu ulotek oraz rozkazów organizacyjnych, w których określił cele działalności organizacji. Organizacja likwidowała najgroźniejszych konfidentów i funkcjonariuszy UB, czego przykładem była egzekucja szefa sekcji śledczej powiatowego UB w Radomsku Jakuba Cukiermana.
Najbardziej spektakularna akcja w działalności KWP została przeprowadzona w nocy z 19 na 20 kwietnia 1946 r., kiedy z więzienia w Radomsku uwolniono ok. 50 osób, zatrzymanych głównie za wspieranie partyzantów. Całością akcji dowodził por. Jan Rogulka „Grot”, komendant Batalionu „Żniwiarka” (powiat Piotrków Trybunalski). W czasie odwrotu żołnierze rozbili znacznie silniejszy oddział Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
„Warszyc” stał się wrogiem numer 1 dla nowej władzy. Z rozkazu szefa WUBP w Łodzi płk. Mieczysława Moczara utworzono specjalną grupę operacyjną pracowników bezpieczeństwa, której zadaniem miało być ujęcie komendanta KWP. Wytężona praca agenturalna zaczęła przynosić rezultaty. W Częstochowie bezpieka natrafiła na ślad sekretarki "Warszyca" - Haliny Pikulskiej "Ewuni". Na jej trop najprawdopodobniej naprowadził funkcjonariuszy UB jeden z żołnierzy Sojczyńskiego. Po kilkudniowej obserwacji 27 czerwca 1946 r. ubowcy weszli do domu przy ul. Wręczyckiej 11 w Częstochowie i aresztowali kpt. Stanisława Sojczyńskiego oraz "Ewunię". Następnego dnia zatrzymano adiutanta „Warszyca" por. Ksawerego Błasiaka "Alberta", potem szefa wywiadu KWP - Stanisława Żelanowskiego "Nałęcza". W wyniku przejęcia archiwum organizacji aresztowano kolejnych żołnierzy.
Proces „Warszyca" i jego 11 podkomendnych odbył się przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Łodzi w dniach 9-14 grudnia 1946 r. Prasa szczegółowo informowała o jego przebiegu, używając standardowych wyzwisk komunistycznej propagandy: „krwawy watażka", „bandyta", „krwawe zbiry". Kapitan Stanisław Sojczyński wziął odpowiedzialność za wszystkie działania KWP, które znalazły odzwierciedlenie w rozkazach i meldunkach organizacji. Przewodniczący składu sędziowskiego, ppłk Bronisław Ochnio, 17 grudnia 1946 r. orzekł karę śmierci wobec kpt. Sojczyńskiego i siedmiu jego współpracowników (dwóch ułaskawiono).
19 lutego 1947 r. zginęło pięciu podwładnych kpt. „Warszyca”: por. Ksawery Błasiak „Albert", kpt. Henryk Glapiński „Klinga", Albin Ciesielski „Montwiłł", sierż. Marian Knop „Własow" oraz pchor. Stanisław Żelanowski „Nałęcz". Do dziś nie znamy miejsca pochówku „Warszyca”.
W dniu 5 listopada 2009 r. kpt. Stanisław Sojczyński postanowieniem Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego został pośmiertnie awansowany do stopnia generała brygady.

Brak komentarzy: