8 października 451 roku rozpoczęły się obrady soboru w Chalcedonie. Wzięło w nim udział nawet 600 ojców soborowych, dzięki czemu jest uznawany za najliczniejszy sobór starożytności.
Sobór, będący czwartym soborem powszechnym w historii Kościoła, został zwołany przez cesarza Marcjana. Poparcia, acz niechętnie, udzielił też papież Leon I Wielki. Celem zgromadzenia było ponowne rozpatrzenie uchwał „pseudosoboru” w Efezie, który odbył się w 449 roku pod przewodnictwem Dioskura, patriarchy Aleksandrii. Ostatecznie ustalenia „zbójeckiego soboru” zostały potępione, a Dioskur skazany na zesłanie.
Jednym z najważniejszych punktów obrad soboru były rozważania nad Chrystusem. Uzgodniono tak zwane „chalcedońskie wyznanie wiary”, głoszące, że współistnieją w nim dwie natury, boska i ludzka, choć jednocześnie utrzymano dogmat, że jest on jedną osobą.
Sobór w Chalcedonie jest jednym z ostatnich soborów, których ustalenia przyjmują niemal wszystkie kościoły chrześcijańskie. Nawet protestanci, głoszący prymat Pisma Świętego nad nauczaniem Kościoła, uznają, że na tym etapie rozwoju doktryny ojcowie soborowi pozostawali jeszcze w bezpośrednim kontakcie z Pismem.
fot. Vasily Surikov /domena publiczna
Namiestnicy Boga czy docześni władcy? Dlaczego renesansowi papieże nie powstrzymali reformacji?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz