ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

piątek, 20 stycznia 2023

Zamek był zaledwie 150 lat krzyżacki a 315 lat polski aż do rozbioru.

 Andrzej Gendera

Powtórka, ale nie wszyscy znają.
Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Malbork, zamek i rzeczywistość na którą się nie godzę.
Oglądałem niedawno film z Malborka przypominający krzyżackie śluby.
Warto przypomnieć inne, krzyżackie "dzieła", jak rzeź gdańszczan.
Warto przypomnieć:
Zamek był zaledwie 150 lat krzyżacki a 315 lat polski aż do rozbioru.
Każdy może sobie wyobrazić, ale tylko wyobrazić, jakie zmiany zaszły w ciągu naszego w nim panowania.
Ciągle kultywuje się tam krzyżacką tradycję.
Jakim prawem?
Stoją tam pomniki mistrzów a nie ma ŻADNEGO pomnika polskiego króla przed którym składali hołdy:
1 grudnia 1469 na sejmie w Piotrkowie wielki mistrz Henryk Reuss von Plauen złożył hołd lenny Kazimierzowi IV Jagiellończykowi.
20 listopada 1470 na sejmie w Piotrkowie wielki mistrz Henryk VII Reffle von Richtenberg złożył hołd lenny Kazimierzowi IV Jagiellończykowi.
9 października 1479 w Nowym Mieście Korczynie wielki mistrz Martin Truchsetz von Wetzhausen złożył hołd lenny Kazimierzowi IV Jagiellończykowi.
18 listopada 1489 w Radomiu wielki mistrz Johann von Tieffen złożył hołd lenny królowi Kazimierzowi IV Jagiellończykowi.
29 maja 1493 w Poznaniu wielki mistrz Johann von Tieffen złożył hołd lenny królowi Janowi I Olbrachtowi.
Czy tak powinien wyglądać zamek w Polsce?
Czy takie, krzyżackie tradycje powinny być tam kultywowane?
Moim zdaniem, nie.
Tego wymaga uczciwość, prawda historyczna, godność Polski i Polaków.
Może warto uzupełnić krótką historią zamku:
"Rezydencja królów Polski (1457–1772)
W czasie wojny trzynastoletniej zamek, dzięki inicjatywie Andrzeja Tęczyńskiego herbu Topór, został sprzedany w roku 1457 królowi polskiemu Kazimierzowi Jagiellończykowi za kwotę 190 tysięcy florenów (ok. 660 kg złota) przez czeskiego dowódcę najemników Ulryka Czerwonkę, który posiadał zamek w zastawie w zamian za zaległy żołd, z którego wypłatą zalegał Zakon. Król Polski triumfalnie wjechał na zamek w dniu 7 czerwca 1457 roku. Od tej pory, aż do 1772 roku, była to jedna z rezydencji królów Polski. Zamek Wysoki pełnił rolę magazynu, a Wielki Refektarz był miejscem w którym wydawano królewskie przyjęcia. Rezydencja królów Polski mieściła się w Pałacu Wielkich Mistrzów, gdzie udzielano audiencji. Od strony dziedzińca urządzono królewskie komnaty, gdzie zatrzymywali się królowie w drodze do Gdańska. Polskie urzędy miały swoje siedziby na Zamku Średnim – skrzydło północne zajmował starosta, a od 1648 roku także burgrabia, natomiast skrzydło wschodnie zajmował podskarbi ziem pruskich. Od czerwca 1457 roku starostą malborskim był starosta generalny wielkopolski Ścibor Chełmski z Ponieca, a po nim od października 1459 roku król mianował jednocześnie dwóch dowódców w zamku: wojewodę inowrocławskiego Jana Kościeleckiego i Prandotę Libiszowskiego. Do czasu przejęcia przez nich obowiązków załogą zamku dowodził gubernator Prus Jan Bażyński. W dniu 25 kwietnia 1476 roku na zamku odbył się zjazd, w którym wziął udział król Kazimierz Jagiellończyk i późniejszy święty Kazimierz. W 2 poł. XVI wieku główna wieża otrzymała zegar i hełm renesansowy.
W 1568 roku król Zygmunt August powołał Komisję Morską (Commissio Maritima), której biura znajdowały się w skrzydle wschodnim Zamku Średniego. W latach 1584–1585 i 1592–1601 funkcjonowały na przedzamczu zamku dwie królewskie mennice gdzie bito szelągi i złote dukaty i portugały. W październiku 1587 roku na zamek wjechał uroczyście nowy król Zygmunt III Waza. W związku z kolejną wizytą króla w 1593 roku, częściowo przebudowano Zimowy Refektarz. Podczas wojny ze Szwecją „o ujście Wisły” w dniu 17 lipca 1626 roku zamek obległy wojska szwedzkie pod dowództwem Gustawa Adolfa. Polską obroną dowodził podstarości Wojciech Pęczławski, który miał do dyspozycji 300 ludzi. Mimo szczupłych sił i wpuszczenia Szwedów do miasta przez burmistrza Pheninusa, obrońcy zdołali odeprzeć szturmy 7500 atakujących do 19 lipca, gdy Szwedzi wdarli się od wschodu przez przedzamcze i na Zamek Średni. Obrońcy złożyli honorową kapitulację i w dowód podziwu za mężną obronę pozwolono im 20 lipca odejść do Grudziądza. Za utratę zamku, przebywającego w niewoli podstarościego Pęczławskiego skazano zaocznie na karę śmierci. Szwedzi po zdobyciu zamku zbudowali w ciągu dwóch lat 11 ziemnych bastionów. W 1629 roku fortyfikacje powiększono o kolejną linię obronną, którą wojska polskie hetmana Stanisława Koniecpolskiego próbowały bezskutecznie zdobyć 25 lipca. W 1635 roku na mocy rozejmu ze Szwedami na zamek wróciły wojska polskie. W czasie strzelania z okazji świętowania Bożego Ciała w 26 maja 1644 doszło do pożaru, w wyniku którego spłonęły dachy nad wszystkimi czterema skrzydłami Zamku Wysokiego, dach nad kościołem zamkowym i gdaniskiem, uszkodzeniu uległy daszki krużganków, spłonął barokowy hełm wieży i znajdujący się na niej zegar. Zamek został wyremontowany po 1647 roku przez Gerarda Denhoffa powołanego na funkcję ekonoma malborskiego przez króla Władysława IV znacznie go dozbrajając o 66 dział. Krużganki odbudowano w stylu barokowym i wzniesiono nowe dachy nad skrzydłem północnym i zachodnim.
W 1652 roku z nadania króla Jana Kazimierza jezuici otrzymali na siedzibę Domek Dzwonnika i objęli kościół NMP i kaplicę św. Anny na Zamku Wysokim. Zakonnicy wyremontowali kościół do 1667 roku i wyposażyli w nowe ołtarze, ambonę, prospekt organowy. W okresie „Potopu szwedzkiego” zamek został oblężony 12 lutego 1656 roku przez oddziały Gustawa Ottona Stenbocka i mimo obrony przez polskie oddziały wojewody Ludwika Wejhera, a po jego śmierci – przez Jakuba Wejhera, po miesiącu skapitulował w dniu 9 marca. Aż do Pokoju w Oliwie w 1660 roku, mimo prób odzyskania warowni, był okupowany przez Szwedów, którzy uszkodzili Zamek Wysoki. W 1666 roku uruchomiono ponownie mennicę, w której wybijano miedziane szelągi dla Wielkiego Księstwa Litewskiego. W 1672 roku jezuici zakończyli remont kościoła NMP wymieniając niektóre elementy wnętrza na barokowe. W 1680 roku jezuici uruchomili trójklasową szkołę średnią działającą w Domu Ogrodnika obok furty prowadzącej z zamku do miasta. W latach 1687–1696 dzięki dotacji Kazimierza Ludwika Bielińskiego kościół NMP otrzymał ołtarz główny św. Ignacego. W 1691 roku wyremontowano dachy nad Pałacem. W 1708 roku przez cztery miesiące na zamku przebywał król Stanisław Leszczyński.
Od 1737 roku na Zamku Wysokim mieściły się koszary polskiego regimentu piechoty i wyremontowano dawne fortyfikacje. W 1756 roku na wieży zamontowano barokowy hełm z inicjatywy ekonoma Michała Rexina. Za panowania króla Augusta II na wieży zbudowano nowe zwieńczenie z latarnią oraz położono nowe dachy na Zamku Wysokim. Pomiędzy latami 1742–1767 na miejscu nieistniejącej już wtedy Wieży Kleszej (między kościołem zamkowym a Zamkiem Średnim), zbudowano dwupiętrowy barokowy gmach kolegium jezuitów. Po I rozbiorze Polski, w dniu 12 września 1772 roku zamek opuścili polscy żołnierze z 1. Regimentu Pieszego Koronnego imienia Królowej Jadwigi pod dowództwem Stanisława Augusta Golcza, a dzień później zamek zajęli Prusacy. W 1780 roku zamek opuścili dwaj ostatni jezuici.
Wielki Refektarz i inne ważniejsze pomieszczenia zamku w Malborku wyposażone były w piece, umieszczone pod posadzkami, mające na celu ich ogrzewanie (hypocaustum).
Dewastacja (1772–1816)
Po przejęciu zamku przez Prusaków, w roku 1774 zaczęto przebudowywać Zamek Wysoki na koszary, co doprowadziło do ogromnych zniszczeń. Wyburzono prawie wszystkie gotyckie sklepienia i przebudowano okna. Zamurowano krużganki i od południa wybudowano nową ozdobioną panopliami bramę do miasta. Wielki Refektarz przeznaczono na ujeżdżalnię koni. W Pałacu Wielkich Mistrzów urządzono fabrykę tkanin i mieszkania dla robotników. Dokonano rozbiórki wielu bram i murów na budulec. Szczególnie wielkie straty zamek poniósł w latach 1801–1804 gdy na rozkaz Fryderyka Wilhelma III zamek zaczęto przebudowywać na wielkie magazyny wojskowe. Wykuto nowe okna, otynkowano zamek wysoki oraz wyburzono średniowieczne sklepienia wprowadzając zamiast tego drewniane stropy. Po tych dewastacjach i protestach prasowych, nastąpiła zmiana postrzegania wartości zamku."

Brak komentarzy: