Dzięki kartce wydanej przez M. Gietlinga spoglądamy na przystań obok Mostu Kierbedzia.
Widać nawet kwiaty na oknie, nawet firanki - drewniana przystań okolona prostą balustradą przysłania przystań Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego. Chciałoby się rzec - piękny, prosty, świat blisko natury, choć oczywiście to iluzja - Most Kierbedzia ma swoją pierwotną formę, więc to jeszcze czas zaboru rosyjskiego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz