Lata 70. Polski dziennikarz płynie na wyspę Sylt odwiedzić starszego, szanowanego pana.
Rozmawiają o Chopinie. I Rzezi Woli.
Gdy padnie jedno pytanie, rozmówca zasugeruje, by dziennikarz już wracał. "Morze niespokojne" - doda zimno Heinz Reinefarth, kat Warszawy.
Nazywał się Krzysztof Kąkolewski. W RFN i USA odwiedził 10 wysokich rangą niemieckich zbrodniarzy. Rozmowę z nimi zaczynał zwykle od pytania: "co u pana słychać?" I tak zatytułował książkę, która potem powstała.
Będzie to opowieść o wyparciu winy za zbrodnie i o braku kary.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz