Otoczeni przez wroga Polacy nie poddali się nawet wtedy, kiedy zabrakło amunicji. Kapitan o zmierzchu rozkazał pozostałym przy życiu ok. 30 żołnierzom wycofywanie się grupami do pobliskiego lasu. W trakcie odwrotu nadleciały 3 sowieckie płatowce, które ostrzelały broniących się i wycofujących żołnierzy. Ostrzeliwani z broni maszynowej przez samoloty, otoczeni przez bojców, bronili się już tylko bagnetami i kolbami karabinów tocząc do wieczora krwawy bój. Krasnoarmiejcy, rozwścieczeni oporem, rąbali Orlę Lwowskie szablami, a rannych dobijali kolbami. Zabitym odcinali głowy, ręce i nogi. Niektórzy, pozostali przy życiu ranni ostatnimi nabojami odbierali sobie życie. Do niewoli bolszewicy wzięli niewielką grupkę Polaków (kilku obrońców udało się uratować, kiedy na pole bitwy w celu rozpoznania dotarł polski pociąg pancerny, którego załoga pod erogim ogniem zebrała kilkanaście ciał rannych i zabitych leżących najbliżej nasypu).
17 sierpnia 1920 r. w czasie wojny polsko-bolszewickiej miała miejsce bitwa pod Zadwórzem pomiędzy batalionem piechoty pod dowództwem kpt. Bolesława Zajączkowskiego, a oddziałami bolszewickiej 1 Konnej Armii Siemiona Budionnego. Walka rozegrała się na dalekim przedpolu Lwowa (33 km), a jej celem było opóźnienie podejścia wojsk bolszewickich do miasta. Heroiczna obrona okupiona śmiercią 318 Polaków zakończyła się krwawym sukcesem operacyjnym wojsk polskich. .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz