ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

środa, 25 czerwca 2025

Utrata znaczenia Europy rozpoczęła się

 https://x.com/i/status/1937535629463814636

Trzeba sobie uświadomić, że mieszkamy w miejscu bez większych perspektyw. Czas Europy już minął. Dwa tysiące lat dominacji to wystarczająco długo, i wydaje się, że nasza historia, historia Europy kierującej światem, dobiegła końca. Jeszcze tego nie dostrzegamy w pełni, ale staliśmy się niewiele znaczącym regionem, który wciąż wydaje nam się ważny, ponieważ większość map świata umieszcza nas w centrum. To zdecydowanie wpływa na naszą wizję miejsca, które zajmujemy nie tylko na mapie, ale także w globalnej hierarchii. Jednak nasze wyobrażenia o naszej roli coraz mniej odpowiadają rzeczywistości. Utrata znaczenia Europy rozpoczęła się, gdy okazało się, że mieszkańcy tego kontynentu nie są w stanie samodzielnie uporządkować swoich spraw. Pierwszy raz było to widoczne sto lat temu, podczas I wojny światowej, której nie udało się rozstrzygnąć bez zewnętrznej interwencji. Siedemdziesiąt lat po pierwszej interwencji USA w Europie, w latach 90., okazało się, że Europa nie była w stanie samodzielnie niczego zdziałać nawet w małej Jugosławii, gdzie całość konfliktu przeszła w ręce USA, co następnie powtórzyło się i nadal trwa na Ukrainie. O ile jeszcze po zakończeniu działań wojennych na Bałkanach europejscy politycy byli zapraszani do działania, organizowali konferencje, obejmowali ważne stanowiska w różnych władzach quasi-okupacyjnych i kierowali negocjacjami, o tyle teraz nikt nie próbuje ich nawet zapraszać do stołu negocjacyjnego. Europa już się nie liczy. Ani na Ukrainie, ani w konflikcie Izraela z Iranem nie ma mowy o Europie. Podobnie nie będzie mowy o Europie w nadchodzącym konflikcie USA z Chinami. Nie ma już mowy o Europie w Afryce, skąd została praktycznie całkowicie wyparta. Nasz kontynent nie reprezentuje sobą nic. Ani gospodarczo, ani kulturowo, ani intelektualnie. Europa nie ma już niczego do zaproponowania światu. Przemysł został właściwie zlikwidowany lub jest w trakcie likwidacji, armia została zlikwidowana, a kontynent jest całkowicie bezbronny. Ogólnoświatowy upadek demograficzny nakłada się na to wszystko, wiodąc nas ku przepaści. Nie mamy niczego, a co najgorsze, nikt niczego od nas nie chce. Jednym z najbardziej wymownych przykładów utraty znaczenia Europy na arenie międzynarodowej jest rosnąca marginalizacja jej roli w globalnych negocjacjach handlowych. W ostatnich latach kluczowe umowy, takie jak Transpacyficzne Partnerstwo (TPP) czy umowy handlowe między USA a Chinami, były negocjowane bez znaczącego udziału europejskich państw. Dodatkowo, w obliczu globalnych kryzysów, takich jak pandemia COVID-19, Europa często pozostawała w cieniu bardziej zdecydowanych działań podejmowanych przez Stany Zjednoczone czy Chiny. Przykładem może być również niedawne wycofanie się Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, które podważyło stabilność polityczną i ekonomiczną kontynentu, a także osłabiło jego pozycję w globalnych rozmowach. W sferze technologicznej Europa również pozostaje w tyle, nie mogąc dorównać innowacyjności Doliny Krzemowej czy chińskim gigantom technologicznym. Wszystkie te wydarzenia wskazują na stopniowe zmniejszanie się wpływu Europy na globalną politykę i gospodarkę. Jeszcze niedawno Rosja i Niemcy miały pomysł na utworzenie przestrzeni od Lizbony po Władywostok, ale już o tym nie ma mowy. Zmieniły się koncepcje – Niemcy myślą teraz o tym, co da się jeszcze uratować z ich przemysłu przed wywiezieniem do USA, a Rosjanie odwrócili się od Europy, budując całkowicie nowy układ z Chinami. Oczywiście, nie jest tak, że kultury dominujące nad światem znikną z dnia na dzień. Wydaje się jednak, że z dekady na dekadę już mogą, i myślę, że jesteśmy właśnie tego świadkami. Zostaniemy skansenem, w którym czarnoskórzy przewodnicy będą oprowadzali azjatyckich turystów po zamkach nad Loarą, a myśliwi z Indonezji będą polowali na niedźwiedzie w Karpatach. Gotyckie katedry będą zwiedzane przez ludzi, którzy nie mają i nie czują żadnej łączności kulturowej z korzeniami, na których wyrosły. I tylko gdzieniegdzie, w Bawarii, okolicach Walencji czy Małopolsce, pozostaną wioski, w których będą żyli biali katolicy o niebieskich oczach, co przyciągnie wielu turystów z Indii, którzy z ciekawością będą przyglądali się procesjom w Boże Ciało i nakręcali lokalne biznesy sprzedaży pamiątek.

Brak komentarzy: