Warszawski adwokat Rafał Rogalski, reprezentujący przedsiębiorcę oskarżonego o publiczne znieważenia ludności żydowskiej, podczas rozprawy zażądał od sędziego złożenia oświadczenia do protokołu, czy ma pochodzenie żydowskie i paszport Izraela.
Przebieg czwartkowej rozprawy w Sądzie Rejonowym w Nysie opisuje portal Nowej Trybuny Opolskiej.
Na ławie oskarżonych zasiadł lokalny przedsiębiorca Maciej S., któremu prokuratura zarzuca publiczne znieważenie z powodu przynależności etnicznej. Chodziło o wpisy na Facebooku dotyczące m.in. polityki prowadzonej przez Izrael, władz tego państwa i wyborców, głosujących na premiera Benjamina Netanjahu.
Oskarżonego reprezentuje adwokat Rafał Rogalski, który w przeszłości był m.in. pełnomocnikiem Jarosława Kaczyńskiego w sprawie Katastrofy Smoleńskiej. Przed odczytaniem aktu oskarżenia mecenas złożył wniosek o wyłączenie ze składu sędziego Mariusza Ulmana, który w jego opinii może być nieobiektywny.
Adwokat zarzuca sędziemu filosemityzm, filoukrainizm i propagowanie ideologii LGBT.
Jak pisze portal nto.pl, ponadgodzinne wystąpienie adwokata w tej sprawie stało się swoistym aktem oskarżenia przeciwko sędziemu, któremu mecenas Rogalski zarzucił filosemityzm, filoukrainizm, propagowanie ideologii LGBT, brak poszanowania porządku publicznego i zaangażowanie polityczne przeciwko rządowi prawicy. Dowodami w sprawie miałyby być wpisy na prywatnym profilu sędziego na Facebooku, zdjęcia ściągnięte z Internetu, a nawet torba naramienna w „barwach LGBT”, którą używa sędzia Ulman.
– Oskarżony Maciej S. jest osobą zaangażowaną w szereg inicjatyw publicznych. Działa w mediach społecznościowych. Wypowiadał się także o ruchu LGBT i byłoby niewłaściwe, gdyby Wysoki Sąd rozpatrywał taką sprawę – argumentował mec. Rafał Rogalski cytowany przez portal.
Na te słowa zareagował sędzia Ulman, który poinformował obrońcę, że powiadomi Okręgową Radę Adwokacką o jego wypowiedzi, która przekracza granicę wolności słowa. Jak podaje portal, mecenas Rogalski uznał to za próbę zastraszenia go i kontynuował swój wywód. – Kwestią najważniejszą jest filosemityzm i filoukrainizm Wysokiego Sądu, bowiem tego dotyczy zarzut pierwszy z aktu oskarżenia, czyli znieważenia ludności żydowskiej. To niedopuszczalne, aby osoba przejawiająca tak jaskrawy filosemityzm i filoukrainizm rozpatrywała taką sprawę. Niech sędzia oświadczy do protokołu, czy ma pochodzenie żydowskie i w którym pokoleniu. I czy ma paszport Izraela? – powiedział adwokat.
#prawo #Izrael #Żydzi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz