Nha Trang to miejsce, gdzie cyrylica jest wszędzie, a Wietnamczycy mówią po rosyjsku lepiej niż po angielsku. Czy w cieniu wielkiej polityki, tysiące kilometrów od domu, nienawiść zostaje w szafie? Odpowiedzi, które usłyszałem na plaży i w lokalnych knajpach, totalnie mnie zaskoczyły. Zobaczcie, jak wygląda życie w „Małej Rosji” i czy polski paszport to tutaj problem,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz