Generał Dywizji Janusz Brochwicz Lewiński, pseudonim Gryf
. Dzień później odbyła się selekcja i podział na grupy. W mojej byłem najmłodszy, znaleźli się tam starsi i wyżsi rangą oficerowie. Odbył się sąd polowy. Usłyszałem: Burżuj… i podobnie jak inni – wyrok śmierci. Większość mężczyzn z mojej grupy natychmiast rozstrzelano. Mnie i kilku innych na noc zamknęli w piwnicy. Tam mieliśmy czekać na wykonanie wyroku. Ciężko jest czekać na śmierć, kiedy właśnie skończyło się 19 lat. Rano bez żadnego wyjaśnienia odwołano egzekucję… Pomyślałem wtedy o małym obrazku podarowanym przez matkę i jej modlitwie!"

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz