Zastępowanie dzieci zwierzętami domowymi tłumi zdolność osoby do dawania i otrzymywania miłości, ponieważ niesłusznie kieruje nasze największe ziemskie uczucia ku nam samym.
Nathanael BlakeAutor: Nathanael Blake
6 SIERPNIA 2021
W niedawnym artykule Fox News , socjolog Andrea Laurent-Simpson pisze o pojawieniu się „rodzin wielogatunkowych”, wyjaśniając, że w „rodzinach bez dzieci… psy i koty łapają się, by zaspokoić tęsknotę za wychowaniem”, a potencjalni dziadkowie „z łatwością przerzucić się na rozpieszczanie wnuczka, ponieważ ich córki i synowie zamiast tego wybierają lukratywne kariery”. Ale to nie jest ani dobre, ani nowe.
Starożytny historyk Plutarch rozpoczął swoje życie w Peryklesie od anegdoty o Cezarze, który widząc „zamożnych cudzoziemców w Rzymie noszących na piersiach szczenięta i młode małpy i pieszcząc je”, zapytał: „czy kobiety w ich kraju nie rodziły dzieci”. ”. Plutarch uważał to za „księżniczą” naganę „tych, którzy trwonią na zwierzęta tę skłonność do miłości i miłości, która jest nasza z natury i która należy się tylko naszym bliźnim”.
Inny starożytny tekst mówi nam, że pod słońcem nie ma nic nowego. Z pewnością nie ma nic nowego w traktowaniu zwierząt domowych jako substytutów dla dzieci, choć ostatnio wydaje się, że jest to bardziej powszechne, trend, który nas poniża i deformuje nasze zwierzęta – dosłownie w niektórych przypadkach. Overbreeding psów ma, na przykład, produkowane ras że walka oddychać lub rutynowo trzeba C-sekcje rodzić. Jeśli ci ludzie kochają psy, to z miłością egoistyczną i konsumpcyjną.
Psy to dobre bestie — ale wciąż bestie
Oczywiście powinniśmy kochać nasze zwierzęta. Ale ta miłość musi być skierowana do nich jako do zwierząt, którymi są, a nie jako zwykłe przedmioty dla naszej rozrywki lub jako substytut dzieci. Kocham moje psy i staram się o nie dbać. Zostały wyhodowane, aby były kochane, są zabawne i czułe. I mają miejsce w życiu rodzinnym. Dzięki odpowiedniemu szkoleniu i nadzorowi psy i dzieci są dla siebie świetne. Moja córka naprawdę kocha nasze psy. Warto zauważyć, że ani ona, ani psy nie są zdezorientowani, kim jest człowiek. Ten rodzaj nieuporządkowanych uczuć wymaga osoby dorosłej.
Zwierzęta domowe mogą być cennymi towarzyszami samotnych i bezdzietnych, ale przewrotnością jest preferowanie tego środka paliatywnego, celowo odrzucając dzieci na rzecz rozpieszczonego zwierzaka. Psy potrafią dawać i otrzymywać uczucia, ale jest punkt, w którym osobowości, które przypisują im entuzjastyczni właściciele, są projekcjami antropomorficznymi. W takich przypadkach zwierzęta są traktowane jak żywe lalki — skarbnice interpersonalnych potrzeb i tęsknot ich właścicieli. Zastąpienie ludzi zwierzętami domowymi ogranicza w ten sposób zdolność osoby do dawania i otrzymywania miłości, ponieważ niesłusznie kieruje nasze największe ziemskie uczucia ku nam samym.
Rozmnażanie się „psich matek” i „dzieci futerkowych” i „wnuków” ilustruje amerykańskie pobłażanie sobie i kulturową dekadencję. Wskaźniki małżeństw i urodzeń spadają, ponieważ ludzie porzucają podstawowy biologiczny imperatyw łączenia się w pary i posiadania dzieci. Wypełnianie pustki interpersonalnej psami jest zrozumiałą odpowiedzią na to.
Potrzebujemy jednak innych osób. Jesteśmy w istotny sposób niekompletni i nie w pełni sami z siebie. Jak już dawno temu zauważył Arystoteles, człowiek jest zwierzęciem społecznym, a człowiek, który może żyć bez innych, musi być albo bestią, albo bogiem — ludzie, którzy nie potrzebują ludzi, nie są tak naprawdę ludźmi.
Chrześcijanin może dodać, że w wyjątkowych okolicznościach lub powołaniach niektórzy ludzie mogą potrzebować całkowicie towarzystwa zwierząt i osoby Boga, ale nie ma żadnego powodu, aby świadomie zwracać się do zwierząt zamiast ludzi.
Stan ludzki wymaga nowych ludzi
Próba przekształcenia zwierząt domowych w zastępcze dzieci gubi grę. To bardzo stara sztuczka polegająca na posiadaniu ciasta i zjedzeniu go. Ta substytucja jest próbą zaspokojenia ludzkich tęsknot do kochania i wychowywania nowych osób i bycia przez nie kochanym, bez trudu, odpowiedzialności i ryzyka posiadania dzieci. Ale nie ma zastępowania osoby ludzkiej, a nawet najlepsze zwierzę domowe jest tylko cieniem kopii rzeczywistości ludzkiej rodziny.
Różnica polega na głębokości. Dojrzali i mądrzy mają przyjemności i satysfakcje, jak również bóle, o których dziecinne i głupie nic nie wiedzą. Rodzicielstwo wymaga znacznie więcej samopoświęcenia i poświęcenia niż posiadanie zwierzaka, ale zapewnia także pełniejsze i bardziej treściwe życie. Najlepszy pies na świecie jest niczym w porównaniu do spłodzenia nowej osoby poprzez kochający związek matki i ojca zjednoczonych na całe życie i oddanych trosce o swoje dzieci.
Ale dla wielu wydaje się to coraz bardziej niemożliwym ideałem. Łatwo jest skierować (zasłużony) hańbę na apostołów „bezdzietnej rodziny międzygatunkowej”, ale to niewiele pomaga tym, którzy czują, że stabilne małżeństwo i dzieci są poza zasięgiem. Dlatego musimy pracować, kulturowo i politycznie, aby ułatwić ludziom zakładanie i utrzymanie rodzin, a tym, którzy pozostają samotni, aby nadal byli zaangażowani w życie rodzinne. Jeśli tego nie zrobimy, może się okazać, że nasz naród dosłownie idzie na psy.
Nathanael Blake jest starszym współpracownikiem The Federalist i habilitantem w Centrum Etyki i Polityki Publicznej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz