Pomoc humanitarna dla Ukrainy. Ok,
A co z ludnością cywilną na Donbasie?
O nią dbają Rosjanie... zachód się chyba nimi nie interesuje...
Gdyby Ukraina po 2013 roku uszanowała mniejszość Rosyjską i nie anulowała umowy z Federacją Rosyjską dot. sprawy bazy marynarki w Sewastopolu to nie doszło by do aneksji Krymu, Powstania na Donbasie i dzisiejszej agresji zbrojnej Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, dzięki czemu nie doszło by do cierpienia zwykłych ludzi.
Dla przypomnienia jak podaje wikipedia!
Według ukraińskiego spisu powszechnego z 2001 roku największa grupa etniczna miasta Sewastopol stanowili Rosjanie (71,6%), później kolejno Ukraińcy (22,4%), Białorusini (1,6%), Tatarzy (0,7%), Tatarzy krymscy (0,5%), Ormianie (0,3%) Żydzi (0,3%), Mołdawianie (0,2%) i Azerowie (0,2%).
A wystarczyło zadbać o tę mniejszość na Krymie i Donbasie po obaleniu Janukowycza i rozmawiać z Rosją zamiast się na nią obrażać.
Nie piszę tego w obronie Rosji, bo to nie o to chodzi...
Chce wam przedstawić co było preludium do tej całej patologii na Ukrainie.
Co do samej bazy w Sewastopolu to regulowała ją umowa międzypaństwowa między Ukrainą a Rosją, która wpierw miała obowiązywać do 2017, kiedy jednak Wiktor Janukowycz został prezydentem Ukrainy, na podstawie tak zwanej umowy charkowskiej, stacjonowanie wojsk rosyjskich przedłużono do 2042 w zamian za obniżenie cen gazu przez Rosję.
I właśnie to wypowiedzenie umowy było powodem do aneksji Krymu przez Rosję!
Z drugiej strony...
Dlaczego Ukraina się wtedy nie broniła?



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz