ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

niedziela, 20 sierpnia 2023

Kosów Lacki

 Michał Godlewski

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Najstarsza, zachowana wzmianka źródłowa w której wymieniony zostaje z nazwy Kosów na Podlasiu pochodzi z 1228 r. Wieś przynależała wtedy organizacyjnie do nadbużańskiej parafii w Zuzeli.
Katolicką parafię erygowano w miasteczku w 1425 r. zaledwie siedem lat po nadaniu tutejszych dóbr staroście pułtuskiemu Marcinowi Ciołkowi, który ufundował tu drewniany kościół.
To już sześćset lat historii
Skarbiec Ziemi Sokołowskiej
Dzieje parafii w Kosowie Lackim
Najeźdźcy wtargnęli do miasteczka niczym niszczycielska szarańcza. Po zdławieniu słabego oporu rozbiegli się po chałupach i obejściach w poszukiwaniu łupów. Część z nich wyważyła wrota miejscowego kościoła. Ten podobnie jak inne, drewniane zabudowania osady stanął wkrótce w płomieniach.
Był rok 1657. Już dwa lata toczyła się wyniszczająca Rzeczpospolitą wojna ze Szwedami, która teraz przybrała jeszcze na sile, gdy do konfliktu przyłączyły się oddziały Siedmiogrodzian i luźne watahy kozackie. Nawałnica zwaliła się wówczas dotkliwie na w miarę bezpieczne dotąd Podlasie. Nieprzyjaciel w pogoni za wojskami wiernymi królowi polskiemu Janowi Kazimierzowi zapuścił się również do Kosowa Lackiego, który doszczętnie ograbił, mieszkańców wybił, a osadę i kościół z dymem puścił. Śmierci uniknęli wtedy jedynie nieliczni, którym udało się w porę zbiec, jeńców nie brano. Ówczesny biskup łucki ks. Stefan Wydżga (1655-59) napisał 15 III 1658 r. sprawozdanie wysłane następnie do Rzymu. To w nim szczegółowo wyliczył on straty, jakie poniosła w wyniku „potopu szwedzkiego” jego diecezja. Wśród nich odnotował fakt zniszczenia kościoła w Kosowie Lackim.
Fundatorzy Kosowscy
Na szczęście miejscowi dziedzice Kosowscy herbu Ciołek po raz kolejny wykazali się hojnością i rychło w miejsce spalonej świątyni wybudowali nową. Była to już kolejna ich fundacja kościoła w Kosowie. Pierwsza miała miejsce jeszcze przed 1425 r., bowiem jak świadczą źródła w tymże roku miała miejsce erekcja parafii rzymsko – katolickiej p.w. Najświętszej Marii Panny i św. Józefa. Historia rodu Kosowskich w Kosowie sięga 1417 r. wtedy to wielki książę litewski Witold nadał rozległe dobra na Podlasiu staroście pułtuskiemu Marcinowi Ciołkowi. Nadanie obejmowało nie tylko sam Kosów, w skład ówczesnych dóbr wchodziły ziemie rozrzucone po wsiach: Grądy, Nowa Wieś, Łomna, Olszew, Lubiesza, Dębe, Guty, Golanki itp. Starosta Marcin Ciołek jako pierwszy zaczął pisać się „na Kosowie”, czyli używać nazwiska Kosowski. Jego synami byli: Klemens i Andrzej Kosowscy.
Po Klemensie zostało dwóch męskich potomków tj. Marcin i Wojciech, prawdopodobnie nie mieli oni męskiego potomstwa i na nich wygasła ta gałąź Kosowskich. Inaczej stało się w przypadku drugiego syna Marcina Ciołka – Andrzeja Kosowskiego, wzmiankowanego w dokumentach kilkakrotnie m.in. w 1456 r. kiedy to kupił on część wsi Lubiesza, a w 1464 r. sprzedał Grądy Piotrowi Popławskiemu. W tymże roku Andrzej osiągnął godność sędziego ziemskiego drohickiego. Umierając w 1483 r. pozostawił dwoje dzieci, córkę Annę wówczas już żonę sąsiada zza miedzy Stanisława Kamieńskiego z Długich oraz syna Stanisława. Ten ostatni dzięki związkowi małżeńskiemu z Anną dziedziczył również na dobrach Stara Wieś pod Węgrowem, gdzie w 1471 r. ufundował nawet kościół. Po śmierci swego ojca Andrzeja -–Stanisław Kosowski przeniósł się na stałe do Kosowa. Na tym majątku dziedziczyło następnie trzech jego synów: Mikołaj, Jakub i Andrzeja. Ci dali początek trzem liniom rodzinnym. Najstarszy z synów Stanisława – Mikołaj Kosowski ze związku z Ludmiłą Raczkówną miał też trzech męskich potomków: Feliksa, Rafała i Jakuba, który został księdzem, proboszczem w Kosowie. Po Feliksie Kosowskim zostało z kolei dwóch synów: Michał i Rafał, a po Rafale Kosowskim, bracie Feliksa i ks. Jakuba: Cherubin, Mikołaj, Wojciech i Jakub.
Średni syn sędziego Stanisława i dziedziczki Jakimowicz Anny miał czterech męskich potomków: pierwszy otrzymał po dziadku imię Stanisław i drugi Mikołaj ten został księdzem i był proboszczem m.in. w niedalekiej Miedznej, oraz Andrzeja i Hieronima. Wnukiem Andrzeja był zaś Jerzy Kosowski pisarz drohicki. Po trzecim synu sędziego Stanisława Kosowskiego i Anny pozostało zaś dwóch synów. Tak stopniowo ród Kosowskich herbu Ciołek rozrastał się na liczne gałęzie rodzinne, rosnąc w liczebność i wzmacniał swoje więzi z Podlasiem. To dzięki Kosowskim wybudowano w Kosowie dla podanych ruskich również cerkiew prawosławną, która jak świadczą źródła istniała już w 1530, a prawo do patronatu nad nią należało do miejscowych dziedziców.
Przywilej lokacyjny
Pomimo znacznego rozdrobnienia pierwotnego nadania książęcego Kosowscy bynajmniej nie przestali się liczyć w regionie. Rodzina ta przez blisko czterysta lat była kolatorami miejscowego kościoła i nie poprzestawała na wspieraniu poczynań pierwszych proboszczów parafii kosowskiej z których znamy m.in. ks. Jana (1471), ks. Pawła (1482), czy ks. Marcina (1508) oraz piastujących stanowisko tutejszych plebanów swoich krewniaków. Kilku z nich zapisało się złotymi zgłoskami w historii kosowskiego kościoła, czyniąc na jego rzecz liczne i hojne nadania lub ofiarowując cenne sprzęty liturgiczne jak np. Mateusz Kosowski, który ufundował w 1598 r. kielich.
Najbardziej znanym i zasłużonym Kosowskim był m.in. dziedzic Kosowa Franciszek Marceli podkomorzy drohicki (1777), który karierę urzędniczą rozpoczynał jako wojski mniejszy (1759), następnie został w 1765 r. sędzią ziemskim drohickim. W 1764 r. jako poseł województwa podlaskiego podpisał elekcję Stanisława Augusta Poniatowskiego. Kosowski posłował także w latach 1776-80. Franciszek Marceli żonaty był z Ludwiką Kuszlówną stolnikówną podlaską. Pozostawił czworo dzieci, dwóch synów: Feliksa i Ignacego oraz córki Teresę i Teklę. W 1788 r. otrzymał przywilej królewski dla miasteczka Kosowa (wspominanego już jako miasto w 1723 r.) liczącego wtedy około 100 domów na 4 jarmarki (w tym jeden trzydniowy) i cotygodniowe targi, które miały się odbywać we wtorki i piątki. Franciszek zmarł w 1782 r. i został pochowany podobnie jak wielu jego przodków i jak przystało na zasłużonego obywatela w kosowskim kościele. Była to kolejna drewniana świątynia wzniesiona w 1755 r. staraniem Jacka Rostworowskiego cześnika, a następnie podczaszego podlaskiego (1739-75). Pracami budowlanymi kierował ks. Józef Paweł Dąbrowski. To właśnie Roztworowski w 1746 r. ufundował przechowywany do dziś w świątyni relikwiarz Drzewa Krzyża Świętego.
Pochowany z honorami w kosowskim kościele Franciszek Marceli był synem łowczego podlaskiego Józefa Antoniego Kosowskiego (zm.1744) i łowczanki Doroty Teofili Potkańskiej. Z kolei Józef Antoni był potomkiem wojskiego drohickiego (1717) Wawrzyńca Wojciecha Kosowskiego i Zofii Rzewuskiej. W wyniku koligacji rodzinnych i sprzedaży dobra kosowskie w tym i prawo do patronatu na kościołem przechodzą w 1 poł. XIX w. na inne rodziny. Około 1840 r. majątek Kosów Lacki w skład, którego wchodziły folwarki Albinów i Henryków oraz Kosów Ruski z folwearkami w Zofijówce i Jakubikach wszystko warte 45 tys. rubli należą już do Albiny Rosenvert. Dobra Nowa Wieś warte tyleż samo do Ignacego Kuszella. Z tego ostatniego majątku w 1873 r. zostaje wydzielony Kosów Hulidów. Na Kosowie Dębem oszacowanym na 9 tys. rubli dziedziczą ok. 1840 r. Józef i Emilia Gorazdowscy.
Kosów przeżywa wtedy ciężkie czasy. Po powstaniu styczniowym, w ramach represji rząd carski pozbawił osadę w 1866 r. miejscowość praw miejskich. Te odzyskał dopiero stosunkowo niedawno, zaledwie parę lat temu. Miasteczko było już w XIX w. zdominowane przez zamieszkałych tu licznie mieszkańców żydowskiego pochodzenia, którzy mieli nawet swoją bożnicę.
Kosowskie zabytki
Najstarsze wiadomości dotyczące wsi Kosów na Podlasiu pochodzą już z pocz. XIII w., kiedy ziemie te przejściowo wchodziły w skład piastowskiego księstwa mazowieckiego. Wieś wzmiankowana była w 1228 r. jako osada należąca do parafii katolickiej w Zuzeli. Jednak dopiero unia polsko – litewska pozwoliła na trwałe osadnictwo na tych terenach szlachty polskiej. Momentem przełomowym dla Kosowa okazały się jednak lata 1417 – 1425. Jednak z tamtych czasów, jak też późniejszych nie przetrwały materialne ślady świadczące o świetności. Zresztą nie ma się co dziwić. Pierwsze kościoły kosowskie były drewniane. Dopiero starania proboszczów ks. Antoniego Surackiego (1906-19) i ks. Pawła Skwary (zm. 1919-25) doprowadziły do budowy w latach 1907-1924 murowanego kościoła w stylu neogotyckim zaprojektowanego przez arch. Józefa Piusa Dziekońskiego, który swoją monumentalną sylwetką do dziś góruje nad miasteczkiem. Świątynia ta została mocna zniszczona podczas działań wojennych w czasie II wojny światowej. Ich usunięcie i odrestaurowanie kościoła zajęło parafianom kierowanym przez ks. Władysława Stępnia sześć długich lat (1945-51). Odnowioną świątynię uroczyście konsekrował w 1952 r. biskup siedlecki Ignacy Świrski.
Oprócz wspomnianego renesansowego kielich z końca XVI w. daru Mateusza Kosowskiego, późniejszym zabytkiem jest pochodzący z końca XVII w. ornat ozdobiony symetryczną, osiową aplikacją z nici srebrnych i złotych. Z XVIII w. są zaś figury apostołów św. Piotra i Pawła umieszczone w głównym ołtarzu. W kościele w Kosowie zachowały się też obrazy m.in. Matki Boskiej Różańcowej i św. Antoniego adorującego. Wyszły one spod pędzla zakonnika Jana Niezabitowskiego, tworzącego pod koniec XVIII w. Jednak największym odkryciem, które wywołało niemałe zamieszanie wśród krytyków sztuki okazało się odkrycie na plebani w Kosowie obrazu słynnego mistrza hiszpańskiego pochodzącego z Toledo – Domenikosa Theotocopulusa. Na arcydzieło światowego malarstwa natrafiono przypadkiem w 1964 r. podczas przeprowadzania inwentaryzacji zabytków w Kosowie, dopiero jednak przeprowadzona kilka lat później konserwacja obrazu „Ekstaza św. Fraciszka” ujawniła zamalowaną sygnaturę, którą posługiwał się podpisując swoje dzieła słynny El Greco.
W archiwum parafialnym zachowały się również niekompletne księgi metrykalne, z których najstarsze tzw. księgi chrztów i małżeństw sięgają 1673 r., a księgi zmarłych 1730 r. Inne, związane z parafią zabytki możemy podziwiać na cmentarzu grzebalnym w Kosowie, są to kamienne grobowce rodzinne właścicieli ziemskich np. Kuszllów, czy Podbielskich.
Obecnie do kosowskiej parafii oprócz samego miasteczka Kosowa Lackiego prznależy w sumie 26 wsi i osad, w dwóch z nich znajdują się wybudowane w l. 80. XX w. kaplice dojazdowe.
DARIUSZ KOSIERADZKI

Brak komentarzy: