Dokładnie 105 lat temu, w nocy z 10 na 11 września 1920 roku podczas trwania „czerwonego terroru” i realizacji dekretu o „rozkozaczaniu” bolszewicy przeprowadzili masowe aresztowania Kozaków, a następnie dokonali ich brutalnej egzekucji.
Zatrzymano wówczas 120 Kozaków kubańskich, wśród nich czterech prawosławnych duchownych służących w Cerkwi Pokrowskiej. Wszystkich uwięzionych, bez jakiegokolwiek procesu czy wyroku, bestialsko zamordowano na obrzeżach cmentarza w stanicy Kelermesskiej.
W 2003 roku z inicjatywy prywatnych osób i dzięki ich środkom, na cmentarzu wzniesiono kaplicę upamiętniającą rozstrzelanych Kozaków. Pięć lat później, w 2008 roku z inicjatywy rejonowego atamana ustawiono tam także krzyż pamiątkowy z napisem: „Ofiarom represji politycznych od Kozaków”.
Dziś, jak co roku, potomkowie pomordowanych Kozaków i mieszkańcy stanicy Kelermesskiej uczestniczą w procesji krzyżowej upamiętniającej ofiary bolszewickiej zbrodni. Procesja rozpoczyna się w miejscowej cerkwi i zmierza ku miejscu egzekucji dokonanej przez bolszewików.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz