ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

wtorek, 30 września 2025

Polska Marynarka Wojenna ma kapitulować?

 Przed Niemcami? Nigdy!

Przypuszczać można, że do działobitni nr 4 XXXI baterii artylerii im. Heliodora Laskowskiego z Dywizjonu Artylerii Nadbrzeżnej Rejonu Umocnionego Hel Niemcy nadchodzący od strony Portu Wojennego, od godzin późnoporannych 2 października 1939 roku, mogli dotrzeć na końcu.

Faktem natomiast jest, że pokłady naszych okrętów i statków, które walczyły po stronie Aliantów do 1945 roku pozostały jedynymi nigdy nie zdobytymi przez agresorów skrawkami terytorium II Rzeczypospolitej.

"Oficjalna wieść o zamiarze kapitulacji wywołuje wśród załogi baterii imienia Laskowskiego wyraźny sprzeciw. Ludzie chcą walczyć i nikomu w głowie się nie mieści, by bez walki mieli oddać te działa, które już zdołały zaskarbić sobie ich zaufanie. (...) A tu, na miejscu, nie widzą żadnych przyczyn do zaprzestania obrony. Jest żywność, podobno aż na sześć miesięcy, jest amunicja, a co najważniejsze - wola walki, większość chce walczyć do ostatniego.

(...)

Nas żegna komandor Kukiełka. Żegna ciepło, serdecznie. W zmęczonych oczach mgiełka wzruszenia. Mówi o dzielnej postawie załóg, o kraju, w którym wróg złamał już wszystkie punkty oporu, o skąpanej w krwi Warszawie. Mówi o tych dwustu dwunastu, którzy oddali życie bądź odnieśli ciężkie rany za Hel, za nasze trwanie na morzu, za Polskę, O najdzielniejszym z dzielnych kapitanie Zbigniewie Przybyszewskim, o poruczniku Wacławie Krzywcu, którego bateria strąciła trzynaście nieprzyjacielskich samolotów, o dzielnych i ofiarnych załogach DAN-u, DAPL-u, załogach naszych czupurnych "ptaszków" - trałówców, o kopistach. (...) Potem ściska nam dłonie i patrzy w oczy po ojcowsku, ufnie, szczerze.

Oczy starych wiarusów szklą się łzami. Wszyscy milczą jak na pogrzebie i jak nad otwartą mogiłą krztuszą się szlochem."

Wspomnienia kaprala Antoniego Seroki (2. Morski Pluton Żandarmerii) - "32 dni obrony Helu", Olsztyn 1979.

A jak kapitulował kapitan Zbigniew Przybyszewski, bohaterski dowódca baterii im. Heliodora Laskowskiego?

„Wkrótce nadjechali samochodami niemieccy oficerowie, wysiedli, zbliżyli się do dowódcy, oficer niemiecki zasalutował i wyjął papierośnicę częstując kapitana Przybyszewskiego papierosem, ten jednak energicznie odmówił, co nam się bardzo podobało. Niemiec zakomenderował z pruską butą - zdać broń! Wtedy kpt. Przybyszewski pobladł i z zaciśniętymi wargami wyszedł z szeregu. Niewprawnie manewrując jedyną zdrową ręką odpiął kordzik. Niemiec wyciągnął po niego rękę, ale ranny podszedł do nadbrzeża i z rozmachem cisnął broń w morze” - relacja bosmanmata Stanisława Pawlikowskiego oraz informacjie podane w reportażu "Kaloszem do Skandynawii" autorstwa Franciszka Fenikowskiego, literata - marynisty, a poznaniaka z urodzenia.

Rekonstrukcja 32 dni obrony Helu 2025  - Grupa Rekontrukcji Historycznej "Obrony Wybrzeża" - 27.09.2025

Brak komentarzy: