Co prawda 20 próbnych Syren 104 powstało w roku 1965, ale prawdziwa produkcja ruszyła w 1966. Z zewnątrz – nic nowego. Cechy szczególne „sto czwórki” widać było dopiero po podniesieniu maski. Całą komorę silnika przebudowano, a umieszczona tam jednostka była zupełnie nowa.
Syrenę 104 napędzał wyposażony w pompę wody silnik S-31 z synchronizowaną skrzynią biegów. Taki pojazd, choć ogólnie przestarzały, dawał pewne perspektywy. Druga połowa lat 60. to czas, gdy rozmowy z Fiatem były już bardzo zaawansowane, ale było jasne, że nowy licencyjny samochód z FSO nie będzie należał do tanich. Względnie przystępne cenowo auto klasy 1 litra było potrzebne i tę rolę spełniała właśnie Syrena. Pomysł zmiany nadwozia pozostał jedynie pomysłem – koszty takiego zabiegu były nie do zaakceptowania wobec zadań, przed którymi stało FSO. Na osłodę pozostawała stara dobra Syrena z nowym zespołem napędowym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz