ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

sobota, 4 lipca 2026

Rzeź w Podkamieniu

 

Dobra rada pani od historii ❗️❗️❗️ Ponieważ pro-banderowska strona publicznego dyskursu, wyciąga jak z rękawa subiektywne opinie różnych profesorów, dlatego powiem tak : dajcie sobie z tym spokój...dobrze Wam radzę ! Sugerujecie, że Oficerowie II Oddziału Komendy Głównej AK i Referatu „Wschód” (WW-72 / „Pralnia”) Komendy Głównej AK...fałszowali raporty z Polskich Kresów w latach 1942-45 r. 😳❓❓❓ Przestańcie się OŚMIESZAĆ ❗️ Bo taka skrajna paranoja to prosta droga na oddział kliniczny. Każdy profesor, może sobie paplać (bez urazy !) co tylko chce...ale takich dokumentów NIKT nie może podważyć ⬇️ Raport z Ziem Wschodnich Biura Wschodniego przy Departamencie Spraw Wewnętrznych Delegatury Rządu na Kraj (marzec 1944 r.) : „. Obecnie dopiero dotarł do nas szczegółowy opis wypadków w Podkamieniu, które w swojej potworności należą do najbardziej tragicznych, a zarazem są jaskrawym przykładem współdziałania Niemców z bandami ukraińskimi, bez którego współdziałania w danym wypadku w Podkamieniu do rzezi w ogóle by nie doszło. Banda ukraińska grasowała bezkarnie w Podkamieniu w ciągu całych 5 dni. Zjawiła się ona 10 marca w mieście, w którym kwaterował jeszcze wówczas oddział SS-Dywizji i dowództwo niemieckie. Zaraz następnego dnia oficerowie niemieccy i stacjonujący tam oddział SS-Dywizji opuścił miasteczko, a banda UPA, uzupełniona nowymi posiłkami, zaczęła otaczać klasztor oo. Dominikanów, w którym skupiona była ludność polska, składająca się przeważnie z uchodźców z okolicznych popalonych wsi polskich. Bandyci zażądali wpuszczenia ich do klasztoru, czemu odmówiono. Przez cały dzień 11-go i do południa 12-go marca bandy ostrzeliwały klasztor, lecz Polacy, posiadając kilka karabinów, byliby do ich wdarcia się do środka nie dopuścili. Sytuacja zmieniła się dopiero około godziny 13-ej, kiedy Podkamieniem zjawił się oddział niemiecki, wracający z ekspedycji karnej na polską wieś Polikrowy. Dowódca tego oddziału wysłał posłańca do ludności polskiej, zgrupowanej w klasztorze, nakazując jej natychmiast klasztor opuścić pod groźbą bombardowania. Przerażona ludność zaczęła wychodzić za mury i od tej chwili rozpoczęła się rzeź. Bandy ukraińskie pozabijały uciekających, wdarły się do klasztoru i wymordowały bestialsko ludność tam jeszcze się znajdującą. Następnie, już wspólnie z Niemcami z przybyłego oddziału, rzuciły się na ludność polską w samym miasteczku. Sprawdzano dowody osobiste i każdego Polaka natychmiast zabijano. Mord i rabunek trwał w ciągu całego 13 i 14 marca. Niemcy sprowadzili do Podkamienia aż 200 furmanek i szereg aut ciężarowych, aby wywieźć zrabowane mienie. (...) Dopiero 15-g marca wieczorem bandy UPA opuściły miasto, a 16-go marca wróciła normalna komenda niemiecka, która udawała zdziwienie, że takie wypadki zaszły i wyrażała przypuszczenie, że musiała to być banda bolszewicka.” Źródło : Instytut Studiów Politycznych PAN, Zbiór Wojciech Bukata, Raport z Ziem Wschodnich nr 41, k. 4 buycoffee.to/kasjopea

Brak komentarzy: