ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

piątek, 3 stycznia 2020

ZABILIŚMY BOGA, RODZINĘ I SPOŁECZNOŚĆ - A TERAZ TO NAS ZABIJA


Odrzuciliśmy instytucje społeczne, które od tysięcy lat pomagają ludziom zrozumieć ich wartość i miejsce na świecie. Ich upadek odzwierciedla się nie tylko w masowej strzelaninie.

8 SIERPNIA 2019 r
Dawno, dawno temu miałeś znaczenie. Wiedziałeś, że masz znaczenie, ponieważ miałeś mamę i tatę, którzy ci to powiedzieli, Boga, który cię kochał, i społeczność, która cię potrzebowała.
Dawno, dawno temu, gdyby coś ci się stało, znaczna liczba ludzi opłakiwałaby twoją śmierć - nie tylko dlatego, że byłeś dobrym człowiekiem i dobrym przyjacielem, ale także dlatego, że społeczność cierpiałaby bez twojej obecności i umiejętności. Teraz ogromna większość ludzi ledwo może z jednej strony liczyć liczbę ludzi, których życie odmieniłoby życie.
W przeważającej części łatwo można poczuć, że nikogo już nie obchodzi. Wasze umiejętności są wszechobecne, nie macie prawdziwej społeczności, a Bóg nie istnieje. Więc o co możesz zapytać, o to właśnie chodzi?
Stworzyliśmy społeczeństwo, które obecnie nie oferuje prawie nic, co czyni ludzi naprawdę szczęśliwymi. Rodzina, wspólnota, przynależność duchowa - to fundamenty i pierwotne budulce ludzkiego szczęścia i szybko zanikają.
Wraz ze zniszczeniem rodziny, kościoła i społeczności powody, dla których ludzie tradycyjnie mieli swoje istnienie, są zagrożone cofnięciem się w przeszłość. A wynik jest przewidywalny: izolacja, depresja, lęk, przygnębienie, nadużywanie narkotyków i śmierć.
Kiedy mówimy o przemocy z bronią, prawie nikt nie mówi o tych pierwotnych przyczynach. To nie jest tak, że od wielu dziesięcioleci nie mieliśmy w tym kraju dużej liczby potężnych broni półautomatycznych. W rzeczywistości, kiedy byłem w liceum, moi koledzy regularnie trzymali karabiny w stojakach na ciężarówki na szkolnym parkingu.
W świetle tych faktów jedynym sensownym pytaniem jest, co się zmieniło? Zamiast tego politycy i eksperci zadają wszystkie złe pytania. Czy mamy za dużo broni? (Zawsze mamy.) Czy gry wideo i filmy są zbyt agresywne? (Zawsze tak było.) Czy potrzebujemy więcej przepisów? (Mamy więcej niż możemy śledzić.)

ODRZUCANIE INSTYTUCJI

Nie, zasadniczo zmieniło się to, że odrzuciliśmy te regulujące instytucje społeczne, które pomagały ludziom zrozumieć ich wartość i miejsce na tym świecie przez tysiące lat. Ich spadek znajduje odzwierciedlenie nie tylko w masowej strzelaninie, ale szerzej w wielu statystykach, które ujawniają epidemię rozpaczy.
Na przykład w latach 2000–2017 liczba zgonów z powodu przedawkowania narkotyków wzrosła o 400 procent, z 3 na 100 000 do 15 na 100 000. Wskaźnik samobójstw wzrósł z 10,4 na 100 000 w 2000 r. Do 14 na 100 000 w 2017 r. Te przerażające wzrosty dosłownie zmniejszyły się oczekiwaną długość życia w Stanach Zjednoczonych z 78,9 w 2014 r. Do 78,6 w 2017 r.
Statystyki te odzwierciedlają śmierć rodziny i upadek wiary. Liczba dzieci urodzonych poza związkiem małżeńskim wzrosła z 20 procent w 1985 r. Do ponad 40 procent w 2013 r., A statystyki przestępczości śledzą ten trend prawie dokładnie. Liczba członków Kościoła spadła z 70 procent w 1998 roku do 50 procent dzisiaj. Podsumowując, te statystyki rozpaczy pokazują, co się dzieje, gdy ludzie czują, że nie mają miejsca, celu ani wartości w naszym świecie.

NIEUNIKNIONA IZOLACJA

Technologia zaostrza to zjawisko, pozwalając i zachęcając nas do izolacji. Technologia pozwala ludziom żyć całkowicie samotnie. Ludzie mogą siedzieć przed grami wideo i oddawać się brutalnym fantazjom. Mogą oglądać niekończącą się pornografię lub izolować się w ideologiczne bańki, które wzmacniają ich desperackie pomysły.
Jedynym antidotum na ten toksyczny napar jest kontakt z innymi ludźmi w sposób korzystny dla rozkwitu człowieka. Jedynymi środkami zaradczymi są instytucje, które przez tysiąclecia zaspokajały ludzką kondycję: rodzina, wspólnota i wiara. I tracimy ich. W rzeczywistości ich zabijamy.
Istoty ludzkie nie są przeznaczone do izolacji. Potrzebujemy głębokiego i znaczącego połączenia. Potrzebujemy rodziny i społeczności. Desperacko pragniemy życia i miłości innych. Potrzebujemy ludzi i instytucji, które pomogą nam poruszać się po świecie, pomóc nam dostrzec, że mamy cel, pomóc nam zrozumieć dobro od zła i nasycić nas poczuciem moralnej przejrzystości, która utrzyma nas w rozpaczliwych czasach, w których będziemy cała twarz.
Dlaczego ktokolwiek miałby być zaskoczony, że kiedy usuwamy fundamentalne struktury społeczne, które pozwoliły na rozkwit ludzkości, zdarzają się złe rzeczy? Wszyscy dobrze wiemy, co się dzieje, gdy coraz więcej dzieci dorasta w domach samotnych rodziców. Zwiększone samobójstwo, zażywanie narkotyków, porzucanie, ciąża nastolatków i zaburzenia psychiczne.
Wiemy, co się dzieje, gdy społeczności pogarszają się. Izolacja, samotność i spadek norm społecznych. A kiedy niszczymy kościół, samą instytucję, która od tysięcy lat jest naszą podstawą wartości, moralności i odkupienia? Rozpacz, niemoralność, desperacja i zło.
Połącz wszystkie trzy i dokładnie wiemy, co się stanie. Epidemia opioidów tak poważna, że ​​dosłownie skróciła naszą średnią długość życia. Wskaźnik samobójstw, który stale rośnie dla prawie wszystkich grup demograficznych. Strzelaniny masowe.
Zniszcz rodzinę, porzuć wspólnotę, zrównaj kościół z ziemią. Co mogłoby pójść źle? Wszystko. https://thefederalist.com/2019/08/08/killed-god-family-community-now-killing-us/

Brak komentarzy: