ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

wtorek, 12 maja 2020

Inowłódz

Inowłódz może niewielki, ale oprócz pięknego romańskiego kościółka ma również do zaoferowania ruiny gotyckiego królewskiego zamku.
Wzniesiono go w II połowie XIV wieku z inicjatywy króla Kazimierza Wielkiego. Założenie zbudowano na planie czworoboku, z oktagonalną wieżą w północno-wschodnim narożniku zespołu warownego. Zamek posiadał również drugą mniejszą wieżę przy ścianie południowej. Całość opasana była fosą, zasilaną sztucznym przekopem wodami rzeki Pilicy i umocnioną z obu stron drewnianymi belkami. W XV wieku, z zarządzenia króla Władysława Jagiełły, nastąpiła pierwsza przebudowa zamku: wystawiono wówczas dwa dodatkowe dwukondygnacyjne budynki mieszkalne, a także ścianę, która przedzielała istniejący dziedziniec na część gospodarczą i mieszkalną. Po pożarze w roku 1518 ówcześni właściciele zamku przystosowali wieżę południową do nowej funkcji - bramnej. Dawny otwór bramny na ścianie wschodniej został zamurowany. Zlikwidowane zostało też północne skrzydło mieszkalne zamku, a wzniesione nowe - wschodnie. Całość założenia uzyskała wówczas cechy renesansowe. Późniejsze przebudowy nie zmieniły zasadniczo kształtu warowni. Zamek inowłodzki został zniszczony w czasie "potopu szwedzkiego", być może w roku 1657. W latach następnych pozostałości warowni stanowiły w zasadzie źródło darmowego materiału budowlanego dla okolicznej ludności. Odkopywanie ruin i częściowa rekonstrukcja zamku (m.in. odbudowana oktagonalnej wieży) rozpoczęły się dopiero w latach 70. XX wieku. W 2013 roku otwarto dla zwiedzających obiekt po rekonstrukcji.
---
Po klasycznym rysie historycznym kilka słów na luzie. Byłem w tym miejscu dokładnie 11 lat wcześniej, w maju 2009 i od tamtego czasu obiekt się zmienił wyłącznie na plus. Trwała ruina jak się patrzy: obiekt zabezpieczony, częściowo odbudowany, otoczenie przystosowane do ruchu turystycznego.
Zamek może niewielki i niewysoki, ale jest taką lokalną perełką. No i wrócę to jeszcze kiedyś, bo z powodu pandemii był zamknięty, więc sobie nie pozwiedzałem wnętrza.

Brak komentarzy: