ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

środa, 6 maja 2020

Tak zakończyła się kampania egipska Ludwika IX Świętego


06.05.1250 r.
VI wyprawa krzyżowa: po zapłaceniu ogromnego okupu król Francji Ludwik IX Święty został zwolniony z niewoli egipskiej.

"...Nazajutrz rozpoczęto spłacanie okupu. Pierwsza rata miała wynosić 200 tysięcy liwrów tureńskich. Gwarantem spłacenia tej sumy miał być przetrzymywany jako zakładnik brat króla Alfons de Poitiers. Gdy król spostrzegł, że posiada jedynie 170 tysięcy, Jan de Joinville zaproponował, aby pozostałe 30 tysięcy liwrów pożyczyli templariusze. Komandor Etienne d'Otrincourt wraz z marszałkiem Zakonu Świątyni Renaudem de Vichiers (pełniącym dowództwo po śmierci wielkiego mistrza) nie chcieli wydać pieniędzy przetrzymywanych pod przysięgą w depozycie na galerze zakonu. Dopiero na rozkaz króla i pod groźbą użycia siły skarbnik i marszałek templariuszy wydali potrzebną kwotę wysłannikowi króla. Ludwik z troską o pozostałych jeńców, jak i z wrodzonej prawości bardzo skrupulatnie sprawdzał, czy uzgodniona kwota jest uczciwie wypłacana. Gdy czuwający nad skarbem Filip de Nemours zażartowal, że oszukał muzułmanów na wadze srebra o 10 tysięcy liwrów, Ludwik bardzo się oburzył i rozkazał uregulować tę kwotę. Po spłaceniu pierwszej części okupu uwolniono hrabiego de Poitiers i wówczas uradowany król wraz z baronami odpłynął do Akki. W Egipcie pozostali bracia z zakonu trynitarzy oraz komisarze królewscy, odpowiedzialni za pośrednictwo w wykupywaniu pozostałych jeńców..."

"...Tak zakończyła się kampania egipska Ludwika IX Świętego. Ostatecznie król stracił swoją armię, zasoby i sprzęt oraz dużą część zebranych na wyprawę pieniędzy, które wydał na wykup jeńców z niewoli. Tak jak podczas piątej krucjaty, również skierowanej na Egipt, armia krzyżowców, wykrwawiona, otoczona i dziesiątkowana przez tropikalne zarazy, poddała się muzułmanom. Ludwik bardzo przeżył niepowodzenie swojego dzieła oraz śmierć swego brata Roberta. Trudy kampanii i choroba odbiły się na zdrowiu króla do tego stopnia, że jeszcze długo był osłabiony. Mimo wielkiej klęski pobożny władca nie zakończył jednak swych działań na Bliskim Wschodzie..."

Brak komentarzy: