W 1949 roku „Batory” stał się elementem rozgrywek między obiema stronami tzw. „zimnej wojny”. Na jego pokład w Nowym Jorku udało się nielegalnie przedostać niemieckiemu komuniście Gerhardowi Eislerowi, co wywołało oburzenie władz amerykańskich. Kolejny rejs do Nowego Jorku zakończył się dla załogi „Batorego” i pasażerów szykanami i zwiększonymi środkami bezpieczeństwa ze strony amerykańskiej - m.in. przekierowaniem pasażerów na wyspę Ellis, gdzie poddani zostali kontroli imigracyjnej. Zagraniczne prowokacje, nagonka medialna, ale też liczne dezercje wśród załogi spowodowały, że w 1951 roku statek zakończył rejsy liniowe z Gdyni do Nowego Jorku.
W celu uniknięcia sprzedaży jednostki do ZSRR, Polskie Linie Oceaniczne zaproponowały utworzenie linii do Indii i Pakistanu. Aby sprostać tropikalnym warunkom niezbędna była przebudowa statku, przy okazji której kadłub przemalowano na jasny kolor. Ponieważ nie było możliwe zainstalowanie klimatyzacji w kajutach, postanowiono, że transatlantyk będzie kursował w miesiącach zimowych, a w porze letniej zostanie skierowany do rejsów turystycznych. W inauguracyjny rejs „Batory” wypłynął 23 sierpnia 1951 roku. Trasa wiodła z Gdyni (skąd transatlantyk zabierał głównie paliwo i zaopatrzenie – pasażerów było niewielu) przez Southampton, Gibraltar, Vallettę, Port Said i Aden do Karaczi i Bombaju. Rejs w obie strony trwał 50 dni. Dominującą grupą pasażerów byli Anglicy, ale też Hindusi i Pakistańczycy. Nic więc dziwnego, że wśród potraw serwowanych na pokładzie pojawiły się m.in. dania kuchni indyjskiej i pakistańskiej, a do ich przyrządzania zatrudniono lokalnych kucharzy. Polska załoga także musiała dostosować się do wielu nowych zwyczajów, w tym rozlokowania pasażerów z poszanowaniem odmiennych kast indyjskich (miało to znaczenie także w jadalni). Nowością na statku były także białe, letnie mundury załogi, w tym szorty. Poza emigrantami płynącymi do Anglii transatlantyk przewoził także bardzo znamienitych pasażerów – m.in. Indirę Gandhi. W tym okresie, w 1954 roku, „Batory” odbył swoją jubileuszową setną podróż liniową. Linia indyjska nie cieszyła się niestety dużą popularnością, czego się zresztą od początku spodziewano. Poza kilkoma rejsami, frekwencja była niska (szczególnie w rejsach powrotnych), co wiązało się ze stratami finansowymi. Nowa trasa transatlantyku pozwoliła jednak na zachowanie legendy polskiej żeglugi pod polską banderą. Aby zrekompensować słaby wynik finansowy, rejsy liniowe były w tym okresie przeplatane podróżami typowo turystycznymi. Wśród kierunków pojawiły się wycieczki po fiordach norweskich, portach bałtyckich czy do Casablanki w Maroku.
W 1956 roku, gdy „Batory” wracając z Indii przepływał przez Kanał Sueski, wybuchł konflikt zbrojny pomiędzy Egiptem a Izraelem, wspieranym przez Francję i Wielką Brytanię. Szczęśliwie transatlantyk zdążył opuścić kanał tuż przed zamknięciem. Wojna spowodowała jednak, że nierentowna linia (do której trzeba było od tego momentu dodatkowo dopłacać) musiała zostać ostatecznie zamknięta. Pod koniec roku „Batory” odbył swoją ostatnią podróż do Indii, tym razem opływając cały afrykański kontynent. Był to najdłuższy liniowy rejs w jego historii, a jego trasa wiodła m.in. przez Maderę, Wyspy Zielonego Przylądka i Kapsztad. W tym ostatnim porcie „Batorego” witała duża grupa polonijna, dla której wizyta statku była rzadką okazją na kontakt z ojczyzną. Po zamknięciu linii pakistańsko-indyjskiej transatlantyk przeszedł kolejny gruntowny remont, przygotowujący go do powrotu na linię do Ameryki Północnej, tym razem jednak do Kanady.
Opis: Pokaz tańców hinduskich na pokładzie „Batorego”, 1954 rok.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz