14 grudnia 1970 roku w Gdańsku, w Stoczni im. Lenina rozpoczął się strajk będący wyrazem sprzeciwu wobec ogłoszonych dwa dni wcześniej przez komunistyczne władze podwyżek cen mięsa i artykułów żywnościowych.
Protest rozszerzył się na zakłady na całym Wybrzeżu i przeszedł do historii pod nazwą Grudzień'70.
Władze zdecydowały się na użycie siły, w tym wojska i ciężkiego sprzętu. Przeciw protestującym, nazwanym przez ówczesnego i sekretarza Komitetu Centralnego PZPR Władysława Gomułke kontrrewolucją, użyto ostrej amunicji...
W trakcie starć z rak komunistów zginęło co najmniej 45 osób ( w rzeczywistości nie ustalono dokładnie liczby ofiar, rannych i pobitych,którzy zmarli a nie zostali ujęci w statystykach by uchronić rodziny przed represjami) a ponad tysiąc zostało rannych...
Z dokumentów IPN wynika, że grudniowe zajścia nie ograniczyły się do Wybrzeża. Do demonstracji i strajków doszło także w Krakowie, Wałbrzychu i innych miastach. Według ustaleń historyków w głębi kraju strajkowało wtedy ponad 20 tysięcy osób.
Do upadku ustroju socjalistycznego nikt z decydentów nie poniósł odpowiedzialności za wydarzenia grudniowe roku 1970. Jedynym oficjalnym gestem było przeproszenie za błędy i obietnica „ludzkich rządów” podczas spotkania Gierka z robotnikami w Gdańsku po zajściach na Wybrzeżu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz