3 stycznia 1947 r. w wyniku odniesionych obrażeń zmarł znakomity dowódca oddziału partyzanckiego Obwodu WiN Włodawa por. Leon Taraszkiewicz „Jastrząb”, „Zawieja”. Podczas ataku na grupę ochronno-propagandową „ludowego” Wojska Polskiego stacjonującą w Siemieniu, w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach został ciężko ranny. Nie udało się go przetransportować na czas do partyzanckiej kwatery.
W 1941 r. Niemcy aresztowali szesnastoletniego Leona za posiadanie materiałów wybuchowych i zesłali na roboty przymusowe. Po ucieczce ponownie wpadł w ręce okupanta i trafił na Zamek w Lublinie. Stąd również zdołał się wydostać.
Zimą 1944 r. po przypadkowym zatrzymaniu przez oddział sowieckiej partyzantki został do niego wcielony (inne źródła podają, że wstąpił z własnej woli). Po wkroczeniu Armii Czerwonej na Lubelszczyznę, wrócił w rodzinne strony. Nie skorzystał z propozycji pracy w Resorcie Bezpieczeństwa Publicznego. W grudniu 1944 r. „Jastrzębia” wraz z rodzicami i siostrą aresztowali funkcjonariusze PUBP z Włodawy. Postawiono mu zarzut współpracy z Niemcami. Był przetrzymywany na Zamku w Lublinie, a następnie w obozie w Błudku-Nowinach. W marcu 1945 r. kolejny raz wymknął się swoim oprawcom, tym razem z transportu jadącego w głąb Rosji. Zaciągnął się do oddziału Tadeusza Bychawskiego „Sępa” a po śmierci „Sępa” został dowódcą.
Przeprowadził wiele brawurowych akcji wymierzonych w komunistyczny aparat bezpieczeństwa. Był dynamicznym dowódcą i często szedł na pierwszej linii. O sile jego charakteru może świadczyć fakt, że umiał przekonać do swoich zamiarów znacznie starszych kolegów.
W lutym 1946 r. oddział „Jastrzębia” zajął Parczew, a następnie rozbił grupę pościgową KBW-UB. W czerwcu brał udział w zwycięskim boju z NKWD w Gródku, a w lipcu, w zasadzce na trasie Chełm-Lublin, uprowadził rodzinę B. Bieruta. Siostra ówczesnego prezydenta KRN Zofia Malewska przebywała w niewoli przez trzy dni a świadkowie wspominali, że do najcięższych „kar” należał nakaz śpiewania pieśni religijnych. W październiku 1946 r. rozbił PUBP we Włodawie z którego uwolniono ok. 70 więźniów. Ostatnią dużą akcję przeprowadził w sylwestra 1946 r. atakując Radzyń Podlaski.
Ciało poległego dowódcy pochowali członkowie WiN z Rejonu I Obwodu WiN Radzyń Podlaski na cmentarzu w Siemeniu. Jedyną wskazówką, gdzie był pochowany „Jastrząb”, była tabliczka z imieniem „Leo”.
W 2009 r. Prezydent Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie por. Taraszkiewicza Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.
Szczątki Leona Taraszkiewicza wydobyto 28 listopada 2016 r. w czasie prac ekshumacyjnych na cmentarzu parafialnym w Siemieniu i pochowano uroczyście na Cmentarzu Wojennym przy ul. Lubelskiej we Włodawie 16 lipca 2017 r.
Na zdjęciu stoją od lewej : Zdzisław Kogut (Kogutowski) „Ryś”, Piotr Kwiatkowski „Dąbek”, Leon Taraszkiewicz „Jastrząb”. http://www.podziemiezbrojne.pl/?p=783

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz