
„Czy w Polsce są żydowscy nacjonaliści, wyznawcy ideologii syjonistycznej?” – pytał Gomułka. I odpowiadał: „Na pewno tak”. Choć przyznawał jednocześnie, że wielu obywateli pochodzenia żydowskiego zasłużyło się dla Polski Ludowej, to przemówienie jest uznawane za jedno z najbardziej kompromitujących w jego karierze. Z wątkami antysemickimi przeplatały się treści wymierzone w intelektualistów. I sekretarz PZPR zaatakował imiennie między innymi Kazimierza Dejmka, Stefana Kisielewskiego, Pawła Jasienicę i Antoniego Słonimskiego. Protestujących studentów nazwał z kolei „mącicielami porządku społecznego”, przeciw którym słusznie występuje klasa robotnicza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz