Dwa tygodnie temu imigrant dżihadysta zamordował w austriackim mieście Villach 14-letniego chłopca, ranił nożem również 5 innych osób. Został wówczas zatrzymany z pomocą człowieka, który potrącił napastnika samochodem. „Bohater z Villach” usłyszał zarzut uszkodzenia ciała napastnika! To chore!
Napastnik po zaatakowaniu grupy osób zaczął uciekać przed funkcjonariuszami policji. Świadkiem tego był mężczyzna, który zdecydował się potrącić go swoim samochodem. Został on uznany przez lokalną prasę za bohatera, jednak spotkały go nieprzyjemności zarówno ze strony zwolenników tzw. Państwa Islamskiego, jak i ze strony austriackiej prokuratury.
Zaraz po zamachu, mężczyzna, który pomógł w ujęciu sprawcy, zaczął otrzymywać groźby od dżihadystów. Dziś okazuje się, że wobec niego toczy się postępowanie. Mężczyzna usłyszał zarzuty sformułowane przez prokuraturę, chodzi o uszkodzenie ciała zamachowca w czasie kolizji z jego autem. Zarzuty te wystosowano, pomimo że działał w stanie wyższej konieczności!
Tak gnije Zachód, który zamiast deportować przestępców i zakończyć masową imigrację to ściga tych, którzy zachowują się po ludzku.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz