Pośród chaosu, dymu i gryzącego zapachu prochu, gdy strzelanina ucichła, 6 ofiar wciąż żyło: carewicz Aleksy, 3 córki cara, Demidowa i doktor Borkin.
Jurowski dobił carewicza dwoma strzałami w głowę. Demidowa obroniła siebie i pudełko z klejnotami, ale została zabita bagnetami strażników.
Atakowano bagnetami także inne córki cara: „Bagnety nie pasowały do gorsetów” – powiedział później Jurowski, odnosząc się do kamieni szlachetnych, które wytrzymały kule, a nawet ostrza szabel.
Masakra trwała 20 minut…
Policja z Jekaterynburga załadowała ciała na ciężarówkę i wywiozła je do pobliskiego lasu, na skraj opuszczonej kopalni złota.
Między godziną 6 a 7 rano Jurowski wydał oddziałowi rozkaz rozebrania i spalenia zwłok.
Ukradli około 8 kilogramów diamentów
Wskazówki co do miejsca, w którym porzucono ciała, znaleziono na ziemi – był to 10-karatowy diament, podarunek Mikołaja dla Aleksandry, który mordercy przypadkowo upuścili na trawę, a także carski krzyż Ulm.
Następnego dnia Czeka, dysponując pojemnikami z naftą i kwasem siarkowym, ekshumowała ciała, załadowana na ciężarówkę i przewieziona do Moskwy.
Ciężarówka ugrzęzła w błocie, a ciała spadły na ziemię.
Oblewali ciała kwasem i przykrywali wszystko ziemią i gałęziami.
Jurowski oddzielił ciało carewicza i jednej z jego sióstr i pochował je około 15 metrów dalej, chcąc w ten sposób odwrócić uwagę od drugiego masowego grobu, w którym znajdowały się pozostałe zwłoki.
Ciało kobiety pochowanej z carewiczem zostało oszpecone, a Jurowski
Myślał, że to Anna Demidowa, dama dworu carycy, ale była to wielka księżna Maria, jedna z córek cara.
Oba ciała spalono w ognisku, a ich kości rozbito mieczami i wrzucono do mniejszego dołu.
W 1938 r. Stalin zakazał wszelkich dyskusji, informacji, wspomnień, przywoływania i wzmianek o zamordowaniu carów i ich rodzin, łącznie z raportem Sokołowa.
Stalin, który miał 39 lat i był już wybitnym przywódcą komunistycznym, gdy doszło do masakry w Jekaterynburgu…
Szczątki zostały odnalezione i wykopane w latach 1990-1991 przez niezdarnych, pochopnych i nieudolnych urzędników radzieckich, którzy zniszczyli miejsce zbrodni i cenne dowody…
Mikołaj, Aleksandra i trzy ich córki zostały pochowane w kaplicy św. Katarzyny w katedrze św. Piotra i Pawła w Petersburgu, w asyście tłumu
Było to 17 lipca 1998 roku, o godzinie 13:30, osiemdziesiąt lat po ich śmierci.
Trumna cara ozdobiona dwugłowymi orłami i zwieńczona krzyżem i mieczem
„Wszyscy jesteśmy winni, ja również” – powiedział prezydent Federacji Rosyjskiej Borys Jelcyn, który odpowiadał za zburzenie „Domu ostatecznego przeznaczenia”
Obok trumny Mikołaja umieszczono trumny wielkich księżnych Olgi, Tatiany i Anastazji.
Pozostawili miejsce na dwie inne trumny – Alexisa i Marii, które pochowano w październiku 2015 r.
Romanowowie, rodzina carska, znów byli razem…
Przypomnijmy, że bolszewicy zbuntowali się przeciwko rosyjskiemu parlamentowi, Dumie. W tym czasie w Rosji istniała już rodząca się demokracja, której carowie przekazywali władzę, ale komuniści ją zniszczyli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz