ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

niedziela, 2 marca 2025

Seweryn Krajewski

 PRL- jaki był naprawdę?

Seweryn Krajewski: Po nagraniu trzeciej płyty staliśmy się bardzo popularni w Polsce, ale nikt nie ganiał za nami z aparatami, tak jak to się dzisiaj dzieje. Jak trzeba było zrobić zdjęcie, to w odpowiednim czasie przychodził ktoś z prasy, robił wywiad, zdjęcie i do widzenia. Po koncercie więcej się działo, i może było to trochę męczące, te autografy – ale to był rytuał, spełnienie. Koncert się nie kończy na ostatniej piosence. Koncert kończy się po podpisaniu ostatniego autografu. Wszędzie tak jest.
„Potężne szafy głośnikowe, wzmacniacze. Łączna moc aparatury przekracza pół kilowata. (…) Ongi zarzucano polskim zespołom, że zagłuszają słowa piosenki. Zresztą wiele grup popełnia ten błąd do dzisiaj. Grajcie ciszej – błagano. Tymczasem ciche granie, brak „brzmienia”, było wbrew konwencji. Czerwone Gitary pierwsze wpadły na pomysł odwrócenia sytuacji. „Nie trzeba grać ciszej niż się śpiewa” (…) „Trzeba śpiewać głośniej niż się gra!”. Wówczas reklamowali q: gramy i śpiewamy najgłośniej w Polsce.” A. Bajkowski, „Życie Literackie”, 1968
Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i pianino


Brak komentarzy: