miniatury - poszukiwania
jako pochodna określonego zbioru informacji w nie określonej rzeczywistości
ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.
wtorek, 20 maja 2025
882 Gruziński Batalion Piechoty
Historia Fotografią Pisana
@Jan34733995
LEKCJA HISTORII: Chłopaki z 822 Gruzińskiego Batalionu Piechoty (Georgische Infanterie Bataillon 822): Batalion sformowany w czerwcu 1943 w Kruszynie koło Radomia. Nosił dumne imię „Królowej Tamary”, a szefował mu kapitan Klaus Breitner.
Bitwa pod Kurskiem. Niemcy dostają potężny łomot od Sowietów. Trzeba znaleźć winnych... I się znaleźli! Niegermańskie bataliony, biorące udział w bitwie. Na kogoś winę trzeba przecież zwalić. 822 Gruziński Batalion Piechoty zostaje odwołany z frontu
wschodniego.
Gruzini rozkazem wylądowali na wyspie Texel - idyllicznej wyspie, wysuniętej najdalej na zachód spośród Wysp Zachodniofryzyjskich. Przez cały okres wojny działania wojenne omijały wyspę, będącą cichym zakątkiem w pogrążonej w terrorze wojny Europie. Żyć nie
umierać!
Ośmiuset chłopa myślało, że tu właśnie spokojnie doczeka końca wojny. Nic bardziej mylnego... Po otrzymaniu wiadomości, że Niemcy planują przenieść elementy batalionu na kontynent w celu wsparcia obrony przed nacierającymi aliantami, Gruzini rozpoczęli przygotowania do
buntu.
Nawiązali kontakt z holenderskim podziemiem - zdawali sobie sprawę, że wojna przez Niemców jest przegrana i jeśli chcą mieć choć cień szansy na przeżycie po powrocie do ZSRR po wojnie, to muszą pokazać się nadciągającym aliantom jako sojusznicy, a nie jako
wrogowie.
W nocy 5/6.04.1945 r. grupa Gruzinów pod dowództwem por. Szałwy Łoładze wkroczyła skrycie do kwater zajmowanych przez Niemców. Gruzini bagnetami zabili 246 śpiących Niemców. Z ataku uratował się Klaus Breitner, który w tym czasie przebywał u swej kochanki w wiosce Den
Burg.
Natychmiast po tym zdarzeniu na całej wyspie wybuchły walki pomiędzy Gruzinami i Niemcami. Gruzini szybko opanowali całą wyspę z wyjątkiem dwóch ufortyfikowanych stanowisk artylerii nadbrzeżnej, gdzie schroniły się niedobitki Niemców służących w gruzińskim
batalionie.
Gruzini liczyli na pomoc aliantów. Przeliczyli się. Zamiast aliantów, na wyspę wkroczył 163 Morski Pułk Ochrony Kriegsmarine. Przewaga Niemców była miażdżąca. Walki trwały 5 tygodni - do 20.05.1945 r., a więc już po kapitulacji III Rzeszy. Gruzini bronili się
dzielnie.
Lecz przegrali - poległo 565 Gruzinów, większość zginęła w walkach, część została rozstrzelana przez Niemców. Straty poniosła także holenderska ludność cywilna, zginęło 117 osób. Wyspa została zrujnowana. Gruzińskie niedobitki skryły się w latarni
morskiej.
Ogółem z bitwy ocalało 230 Gruzinów którzy bronili się na wybrzeżu. Poddali się oni oddziałom kanadyjskim, które wkroczyły na wyspę 20.05.1945 r., przerywając ostatnią bitwę II wojny światowej. Lecz co teraz zrobić z Gruzinami? Walczyli dzielnie przeciw
Niemcom...
I tu wchodzi prawo - a dokładnie tajny aneks między aliantami. Wszystkich obywateli ZSRR walczących po niewłaściwej stronie - należy odesłać do ZSRR! Dura lex, sed lex! Gruzini zostali przekazani przedstawicielom Armii
Czerwonej.
Owi przedstawiciele mieli rozkaz- Gruzinów natychmiast rozstrzelać! Czemu do tego nie doszło? Nie wiem. W każdym razie - wylądowali oni, razem ze swoimi rodzinami, w łagrach. A po śmierci Stalina - bardzo szybko zostali zrehabilitowani, co było rzadkością. Mogli wrócić do
domów.
A na wyspie Texel - do dziś cmentarz z doczesnymi szczątkami poległych, dzielnych Gruzinów, otoczony jest czcią i pietyzmem. I bardzo często powiewa nad nimi flaga niepodległej Gruzji... Bo Gruzini o grobach swoich Rodaków
pamiętają!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz