Obserwuje mnie ponad 57 tys. osób. Taka liczba może przesądzić wybory prezydenckie. Dlatego bardzo zależy mi na tym, żeby to było 57 tys. głosów na Karola Nawrockiego.
Większość z Was obserwuje mnie, ponieważ podziela moje poglądy na kwestię niemiecką. Dlatego proszę, żebyście w tych wyborach nie głosowali na kandydata niemieckiego. A zostanie w domu jest właśnie takim głosem.
Niektórzy z Was nie lubią Nawrockiego albo mają do niego różne, niekiedy poważne, zastrzeżenia. I to jest w porządku. Ale czy to nielubienie ma się przełożyć na dalsze i trwalsze uzależnienie Polski od Niemiec?
Proszę o zastanowienie się nad tym.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz