Muszę to napisać, bo inaczej będę miał wyrzuty sumienia, jeśli przegramy te wybory.
Dramatem Państwa Polskiego jest fakt, że to państwo przegrało najważniejszą w swych dziejach bitwę – oczywiście z Niemcami. Była to bitwa pod Chojnicami stoczona w 1454 roku z zaciężnymi wojskami, idącymi na pomoc praktycznie pokonanemu już Zakonowi Krzyżackiemu. Najgorsze, że prawie tę bitwę wygraliśmy - jedynie nagły wybuch paniki po naszej stronie zmienił jej losy.
Gdybyśmy tę bitwę wygrali, wojna trzynastoletnia trwałaby zaledwie siedem miesięcy, Państwo Zakonu zostałoby zlikwidowane w 1454 i w całości włączone do Korony. Nie byłoby Hołdu Pruskiego, Hohenzollernów jako lenników Polski, Królestwa Prus, inspirowanych przez to królestwo rozbiorów, zjednoczenia Niemiec w 1871 roku itd.
Negatywne skutki tej bitwy boleśnie odczuwamy do dzisiaj, po prawie 600 latach i to na dwa różne sposoby:
- mając za sąsiada zjednoczone Niemcy przesiąknięte pruskim duchem imperializmu i podstępności,
- mając w Królewcu Rosjan, zamiast siedzieć w nim samemu nieprzerwanie od 1454 roku.
Są pewne analogie pomiędzy niedzielnymi wyborami a tą bitwą. Jeżeli je przegramy, możemy potem wylewać łzy przez długie lata, ponieważ nasza obecna zależność od Niemiec zostanie wzmocniona, utwierdzona i być może stanie się nieodwracalna.
Dlatego #GlosujęNaKarola.
Do boju!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz