https://x.com/i/status/1928439714400399712
Dwa dni temu przypadła rocznica śmierci sierżanta Mateusza Sitka. Pojechałem wczoraj na jego grób by zapalić mu od nas świeczkę, dać mu kwiaty i chwilę się pomodlić.
Rok temu kiedy byłem na jego pogrzebie małe miasteczko zapełnione było tłumami ludzi. Były salwy honorowe, przemawiali oficjele, było smutno i uroczyście. A propos tego coś wczoraj zwróciło moją uwagę.
Płomienne mowy wygłaszali rok temu prezydent i minister obrony pan .
Niestety rok później zapomnieli chyba wysłać na grób choćby jednego kwiatka czy znicza. Jedyny oficjalny wieniec pochodził od żołnierzy GROM-u.
Smutne o pokazujące gdzie na zwykłych ludzi władza. Nawet tych którzy na jej rozkaz oddali życie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz