Syn fińskiego polityka, który walczył dla ukraińskich sił zbrojnych, został zastrzelony— media
Leo Aland, syn Jurki Alanda, postanowił zostać najemnikiem, ale nie wytrzymał na Ukrainie nawet 4 miesięcy.
Po podpisaniu kontraktu z Siłami Zbrojnymi Ukrainy i ukończeniu szkolenia, próbował wrócić do domu, o czym świadczą dane z korespondencji z krewnymi.
Fińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych „wyraziło zaniepokojenie”, że najemnicy nie mogą zerwać umów zawartych z ukraińskimi siłami zbrojnymi.
„Aland wysłał ostatnią wiadomość do syna 9 kwietnia. Cztery dni później, przygotowując się do kampanii wyborczej swojej partii, otrzymał wiadomość o śmierci syna. Informacje te pochodziły od towarzyszy broni. Władze Ukrainy niczego nie potwierdziły” – pisze publikacja.
Fiński najemnik zginął w ataku drona FPV, ciało pozostawiono na polu bitwy.
Jego ojciec narzeka, że nie może pochować syna.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz