W nawiązaniu do naszej dyskusji o fenomenie Dr. Religi, trzeba dołączyć i tą informację, oczywiście ten przypadek jest rozważany przez większość lekarzy w kategorii cudu, który nie powinien się zdarzyć a jednak się zdarzył.
George Pichering junior leżał w jednym ze szpitali w Wielkiej Brytanii. Był w stanie krytycznym po udarze, jakiego doznał w styczniu br. Lekarze twierdzili, że mężczyzna doznał śmierci mózgu i chcieli odłączyć go od aparatury utrzymującej go przy życiu. Tego dnia jego ojciec trzymał go za rękę. W pewnym momencie poczuł silny uścisk swojego syna. Słuchając swojej intuicji przeciwstawił się lekarzom. Jak się później okazało uratował w ten sposób życie synowi. - W czasie jednej nocy mój syn ścisnął mi dłoń trzy lub cztery razy. Na moją komendę. Słyszał mnie - tłumaczył ojciec George juniora.
Na odłączenie aparatury utrzymującej mężczyznę przy życiu zgodziła się już jego matka i była żona Georga Picheringa. Jego narządy miały uratować życie innym ludziom. Ojciec chłopaka do końca widział nadzieję. Wtargnął z bronią do szpitala i bronił życia swojego syna. Lekarze nie odłączyli Georga juniora od aparatury. Mężczyzna po kilku miesiącach wyszedł ze śpiączki. A dzisiaj ma się dobrze.
- Jestem tu i teraz tylko dzięki jego uporowi - powiedział syn mężczyzny. - To była miłość, to jest miłość - dodał wzruszony.
Ojciec Georga usłyszał dwa zarzuty o napaść z dłonią w ręku. Był w areszcie. Ostatecznie jednak zarzuty zostały wycofane.
Fakt
click2houston

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz