x.com/Sebasti0095101
Więźniów przewożono ciężarówkami toruńskiej firmy rzeźnickiej Jaugsch. Zaniepokojone losami bliskich rodziny Niemcy okłamywali twierdząc, że zostali wysłani na roboty lub przetransportowani do innego obozu. ....
28 października 1939 r. w podtoruńskiej Barbarce, Niemcy przeprowadzili pierwszą zbiorową egzekucję 130 polskich więźniów.
W gronie ofiar znalazło się m.in. sześciu księży z powiatu toruńskiego: (ks. Czesław Lisoń, ks. Roman Gdaniec, ks. Stanisław Główczewski, ks. Jan Pronobis, ks. Antoni Januszewski, ks. Mieczysław Mencel),
adwokaci: Paweł Ossowski i Stanisław Strzyżowski,
nauczyciele Leon Filcek i Franciszek Żmich,
wójt Ćwikliński z Gostkowa, wójt Jan Monarski z Chełmży, Jan Brzeski (właściciel zakładu koszykarskiego i ławnik Zarządu Miejskiego w Chełmży), a także dwie kobiety.
Masowe egzekucje w lesie Barbarka stanowiły element tzw. akcji „Inteligencja”, a ich wykonawcami byli funkcjonariusze SS i członkowie paramilitarnego Selbstschutzu.
Polscy historycy szacują, że w Barbarce zamordowano ok. 1200 osób. Ofiarami byli więźniowie obozu dla internowanych, który Niemcy urządzili w kazamatach Fortu VII Twierdzy Toruń.
Wśród nich znalazło się wielu przedstawicieli polskiej elity społecznej i intelektualnej z Torunia i okolicznych miejscowości.
W drugiej połowie 1944 r., w związku ze zbliżaniem się Armii Czerwonej, Niemcy podjęli próbę zatarcia wszelkich śladów zbrodni. W Barbarce rozlokowano wówczas sieć posterunków oraz ustawiono tablice z napisami w języku niemieckim i polskim, które pod groźbą kary śmierci zakazywały miejscowej ludności wstępu do lasu. Niemal wszystkie masowe groby zostały otwarte, a spoczywające w nich zwłoki wydobyto i spalono.
Wkrótce po zakończeniu wojny w lesie prowadzone były prace ekshumacyjno - śledcze. Odnaleziono ślady paleniska oraz sześć masowych grobów. 24 września 1945 r. wydobyto 87 zwłok, spośród których trzynaście udało się zidentyfikować.
Odpowiedzialność karną za zbrodnie popełnione m.in. w Barbarce poniósł Albert Forster, gauleiter NSDAP i namiestnik Rzeszy w Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie, którego Najwyższy Trybunał Narodowy skazał w kwietniu 1948 r. na karę śmierci.
Żaden z funkcjonariuszy SS i członków Selbstschutzu odpowiedzialnych bezpośrednio za represje wobec toruńskiej inteligencji i masowe mordy w Barbarce nie został pociągnięty do odpowiedzialności karnej.
Przywódca pomorskiego Selbstschutzu, Ludolf-Hermann von Alvensleben, po zakończeniu wojny zbiegł do Argentyny, gdzie zmarł w kwietniu 1970 r.
Komisarz kryminalny Hans-Joachim Leyer, szef toruńskiej ekspozytury EK 16, wystąpił zaledwie w charakterze świadka w prokuratorskim postępowaniu dochodzeniowym.
W dniach 4–27 czerwca 1969 r. w Berlinie Zachodnim toczył się proces Karla Friedricha Straussa, komendanta obozu dla internowanych w toruńskim Forcie VII. Mimo iż w trakcie przewodu sądowego udowodniono, że oskarżony uczestniczył osobiście w egzekucjach w Barbarce, sąd przysięgłych wydał wyrok uniewinniający, uznając, że Strauss jedynie wykonywał rozkazy przełożonych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz