28 STYCZNIA 1573
POLSKA – WYSPA WOLNOŚCI NA MORZU KRWI
Gdybyśmy mieli wskazać moment, w którym polska myśl polityczna wyprzedziła świat o całe epoki, byłby to właśnie ten dzień. 28 STYCZNIA 1573 ROKU. Podczas gdy Europa Zachodnia spływała krwią, a dymy ze stosów przysłaniały niebo w Paryżu czy Londynie, w Warszawie polska szlachta podpisała akt, który do dziś jest fundamentem nowoczesnej demokracji:
KONFEDERACJĘ WARSZAWSKĄ.
To był akt bezczelnej, wspaniałej wolności.
Państwo bez stosów
Wyobraźcie sobie kontekst: zaledwie kilka miesięcy wcześniej, podczas Nocy św. Bartłomieja we Francji, wyrżnięto tysiące ludzi tylko za to, że inaczej rozumieli Ewangelię. W tym samym czasie polscy senatorowie i posłowie – katolicy, luteranie, kalwiniści i bracia polscy – usiedli przy jednym stole i powiedzieli: „Pokój między rozróżnionymi w wierze”.
Nie zrobili tego z braku wiary, ale z nadmiaru rozumu i szacunku do wolności szlacheckiej. Uznali, że król nie ma prawa wchodzić z butami w sumienie obywatela. Rzeczpospolita stała się oficjalnie azylem dla wszystkich, których ścigano w innych krajach za poglądy.
Nasza prawdziwa duma
Konfederacja Warszawska to pierwszy w historii akt tolerancji religijnej o randze ustawy państwowej. To dzięki niej Polska stała się „państwem bez stosów”. Byliśmy najbardziej nowoczesnym narodem ówczesnego świata – nie dlatego, że mieliśmy najwięcej armat, ale dlatego, że mieliśmy najwięcej wolności.
To dziedzictwo, o którym dziś często zapominamy, a z którego powinniśmy czerpać garściami. Polska nie powstała z nienawiści, ale z unikalnej zdolności do współistnienia ludzi różnych wyznań i kultur pod jednym znakiem Orła Białego.
Lekcja dla potomnych
Wpisanie aktu konfederacji na listę UNESCO „Pamięć Świata” nie było przypadkiem. To dowód, że w XVI wieku byliśmy nauczycielami Europy w kwestii praw człowieka. Dzisiaj, wspominając 28 stycznia 1573 roku, pamiętajmy, że tolerancja i szacunek dla drugiego człowieka to nie „nowoczesny wymysł”, ale najczystszy polski gen.
Bądźmy dumni z kraju, który potrafił być wolny, gdy inni wybierali tyranię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz