FLEET THAT HAD TO HIDE – INDIAN OCEAN RAID 1942
NAJBARDZIEJ NIEBEZPIECZNY MOMENT WOJNY
Po utracie Singapuru i Malajów oraz zatopieniu Force Z w bitwie pod Kuantan i klęsce na Morzu Jawajskim, brytyjska strategia walki z Japonią sprowadzała się do zabezpieczenia komunikacji morskich aliantów na Oceanie Indyjskim. Były one niezwykle ważne dla dalszego przebiegu wojny z państwami Osi. „Linia życia” Imperium łącząca „perłę w koronie imperium brytyjskiego”, Indie, z metropolią, normalnie biegnąca przez Morze Czerwone, Kanał Sueski i Morze Śródziemne, wobec tego, że to ostatnie było polem bitwy, musiała teraz prowadzić dużym objazdem dookoła Afryki. Ma to również miejsce obecnie, nie trzeba zatem tłumaczyć, jak wielki to miało wpływ na ówczesne „łańcuchy dostaw” i jaki ciężar kładło na barki już nadmiernie obciążonej alianckiej floty handlowej. Również dookoła Afryki przesyłano posiłki i zaopatrzenie dla Montgomery’ego w Egipcie walczącego na Pustyni Zachodniej z DAK Rommla. Z Zatoki Perskiej szły transporty ropy do Europy, Indii i Australii. Przez Zatokę Perską i Persję (Iran) szedł Lend-Lease dla ZSRS – tą trasą przekazano Sowietom największą ilość towarów i uzbrojenia, o wiele więcej, niż w słynnych konwojach arktycznych, które były bardziej potrzebne w aspekcie politycznym, niż logistycznym czy ekonomicznym. Ten SLOC biegł wzdłuż wybrzeża Wschodniej Afryki, Kanałem Mozambickim – cieśniną między Afryką a Madagaskarem (wtedy w rękach sprzymierzonej z Niemcami Francji Vichy), który dla morskich komunikacji aliantów na Oceanie Indyjskim stanowił poważne zagrożenie. I japońskie i niemieckie okręty podwodne używały portów i przystani tej wyspy sporadycznie jako baz. Brytyjczycy powoli przygotowywali się do zajęcia Madagaskaru i wzmacniali swoją Flotę Wschodnią bazującą głównie w Colombo i Trincomalee na Cejlonie. Ich strategia polegała na utrzymaniu tej wyspy i obronie dostępu do Indii w Birmie. W tej sytuacji geopolitycznej kwietniowy rajd Kido Butai na wody Zatoki Bengalskiej był szczególnie groźny. Historyk John Clancy nazywa ten czas The Most Dangerous Moment of the War (tytuł jego książki). Widziano w nim wstęp do desantu na Cejlon i dalszej ofensywy przez Ocean w kierunku vichystowskiego Madagaskaru. W połączeniu z ofensywą Rommla na Pustyni Zachodniej w kierunku Kanału Sueskiego i Palestyny mogło teoretycznie dojść do połączenia sił dwóch sojuszników Osi i wyizolowania Indii. Doprowadziłoby do przecięcia szlaku do Zatoki Perskiej (ropa) i dalej do Związku Sowieckiego (Lend-Lease). Same Indie, targane antybrytyjskimi niepokojami przez Ghandiego mogłyby zwrócić się w kierunku współpracy z państwami Osi – sam Ghandi korespondował z Chandra Bose, szefem Indyjskiej Armii Narodowej, sprzymierzonej z Japończykami i walczącej wspólnie z nią ramię w ramię z Brytyjczykami. I choć do starcia między Eastern Fleet, dowodzonej przez admirała James’a Somerville’a a Kido Butai Nagumy nie doszło, a sama Eastern Fleet zyskała miano fleet that had to hide, to nie doszło doń w zasadzie przypadkiem. Brytyjski wywiad i code cracking japońskich wiadomości radiowych działały sprawnie i Somerville wiedział o planowanym japońskim rajdzie i o dacie wyjścia japońskiej floty z bazy Staring Bay na Celebesie opodal Kendari. Na tej podstawie wyliczył moment pojawienia się Kido Butai na południe od Cejlonu i zastawił na Japończyków pułapkę. Dlaczego zatem nie doszło do jej zatrzaśnięcia? Z powodu spóźnienia Japończyków. Zaczęli oni operację 5 dni później i wiadomość ta jakoś uszła uwadze brytyjskiego, skądinąd sprawnie działającego wywiadu. Ale po kolei.
EASTERN FLEET
Okręty napływały do Floty Wschodniej przez cały I kwartał 1942 roku. 24 marca Somerville miał do swojej dyspozycji nie jednorodną i zebraną ze wszystkich stron świata flotę, która nigdy nie działała razem, była niezgrana i spora jej część była przestarzała i obarczona licznymi problemami technicznymi. Pomimo tego jednak opracował on plan, który miał szansę powodzenia, a opierał się na tych kilku nielicznych atutach, jakie jego zbieranina okrętów posiadała. Pierwszym z nich była baza, o istnieniu której nikt nie wiedział – atol Addu w Archipelagu Malediwów na flance japońskiego ruchu od południa ku Cejlonowi, drugim – rozpoznanie lotnicze łodzi latających Catalina i samolotów bazowania lądowego na Cejlonie, a trzecim – zdolność przeprowadzania nocnych torpedowych ataków lotniczych przez samoloty bazujące na jego trzech lotniskowcach. Podzielił woje siły na dwa zespoły: szybki Force A, w którym były dwa duże lotniskowce i jego flagowy pancernik Warspite i którym dowodził osobiście, oraz wolny, Force B (Old Ming), pod dowództwem wiceadmirała Willisa. W skład Old Ming wchodził lotniskowiec Hermes i 4 ‘R’-ki (stare pancerniki klasy R): Revenge, Royal Sovereign, Ramilies i Resolution. Podobnego typu Royal Oak padł ofiarą torped U-47 Priena w Scapa Flow na początku wojny. Zbudowane w latach 1914-16, uzbrojone w 8 dział 381mm, mogły rozwinąć zaledwie 20 węzłów. Ich największą wadą jednak była konieczność częstego bunkrowania słodkiej wody do kotłów – limitowało to ich autonomiczność do 3 dni.
Force A: BB Warspite, CV Indomitable: 21 myśliwców (9 Sea Hurricane, 12 Fulmar), 24 samoloty torpedowe (TB – Albacore), CV Formidable: 16 myśliwców (Martlet – amer. Wildcat), 22 TBs (21 Albacore – wyposażone w radar pokładowy ASVII, 1 Swordfish) CA Cornwall, CLs Emerald, Enterprise, DDs Napier, Nestor, Paladin, Panther, Hotspur, Foxhound.
Force B (Old Ming): 4 ‘R’ BBs, CVL Hermes (12 TBs – Swordfhis), CLs Caledon, Dragon and Jacob van Heemskerck (holenderski – krążownik przeciwlotniczy) DDs Griffin, Decoy, Norman, Fortune, Arrow, Scout, Vampire and Isaac Sweers (hol.).
Somerville oczekiwał, na podstawie meldunków wywiadu, że Kido Butai pojawi się ok 100 mil na SE od Cejlonu ok 1-2 kwietnia. Znane mu były data wyjścia Japończyków z bazy Staring Bay na Celebesie i jego marszruta – na południe od Archipelagu Sundajskiego. Miał 6 rozpoznawczych Catalin w Colombo, które zamierzał rozsyłać po 3 dziennie do przeszukania sektora w namiarach 115° - 160° (na południowy wschód) od Colombo na odległość 400 mil. Planował nocny atak torpedowy swoich samolotów pokładowych – brytyjskie samoloty odniosły sukcesy w Tarencie przeciwko włoskim pancernikom i na Atlantyku przeciwko Bismarckowi, nie był to zatem plan pozbawiony sensu. Starcia z przeważającymi siłami Japończyków zamierzał unikać. Old Ming miał pełnić rolę pomocniczą: wspierać Force A w przypadku zaskoczenia przez przeważające siły nawodne, trzymać się 20 mil (w zasięgu godziny żeglugi ‘R’-ek) na zachód i imitować ruchy zespołu szybkiego podczas ciemności. Operacja wymagała starannej koordynacji – przechwycenie Japończyków musiało nastąpić w czasie 3 dniowego okienka czasowego, w którym ‘R’-ki miały dość słodkiej wody kotłowej. Eastern Fleet musiała skoncentrować się o godzinie 16.00 przed nocnym atakiem na pozycji 198° (południu ku zachodowi – south-by-west do south-south-west) i 80 mil od południowego cypla Cejlonu (Dondra Head) – Old Ming wyszedłby z Attu na Malediwach, a Force A z Colombo. Z Trincomalee miał dojść w miarę możliwości CA Dorsetshire, któremu rozkazano przerwać remont i dołączyć jak najszybciej do floty. Koncentracja nakazana przez Somerville’a nastąpiła 31 marca po południu. Flota płynęła następnie całą noc ostrożnie, z prędkością 15 węzłów, na east-by-north (wschodnim), w kierunku przewidywanej pozycji skąd, rano Japończycy będą wysyłać samoloty do ataku na Cejlon, wysyłając patrole Albocore’ów wyposażonych w radar, lecz nic nie zauważono. Rano Flota i Cataliny z Colombo powtórzyły rozpoznanie w kierunku wschodnim i południowo-wschodnim, lecz nieprzyjaciela nie odnaleziono. Kolejnej nocy powtórzono „wymiatanie” tym razem w kierunku północno-wschodnim, lecz ponownie nikogo ani niczego nie odnaleziono. Dlaczego? Informacje wywiadu były „mocne”. Powód jest prosty: Japończycy mieli być dokładnie w rejonie, który patrolowała Eastern Fleet 1 kwietnia, lecz… mieli z różnych przyczyn opóźnienie. O świcie 2 kwietnia czas był już kończyć operację – ‘R’-ki były u kresu swojej autonomiczności i musiały wracać na Attu po słodką wodę. Flota zawróciła na Malediwy odsyłając Hermesa, Dorsethire i Cornwall do Trincomalee. Japończycy pojawili się pod Cejlonem 4 kwietnia wieczorem. Dalsze wydarzenia są znane. A gdyby nie mieli opóźnienia?
KIDO BUTAI
Nagumo wyruszył ze Staring Bay na Celebesie dopiero 26 marca. Przyjmijmy jednak, że nie miał on opóźnienia i wyjście nastąpiło zgodnie z planem, 5 dni wcześniej, 21 marca. Miał ze sobą Kido Butai w składzie: CarDiv1: CV Akagi (18 Zero, 27 Kate, 18 Val), CarDiv2: CV Hiryu (21 Zero, 21 Kate, 21 Val), CV Soryu (21 Zero, 21 Kate, 21 Val), CarDiv5: CV Shokaku (18 Zero, 27 Kate, 27 Val), CV Zuikaku (18 Zero, 27 Kate, 27 Val), BatDiv3: BBs Kongo, Hiei, Haruna, Kirishima, CruDiv8: CAs Tone, Chikuma, 1DesRon: CL Abukuma, 17DesDiv: Hamakze, Isokaze, Tanakaze, Urikaze,18Desdiv: Kagero, Shiranui, Kasumi, Arare. Płynąc szybko, 31 marca około 16.00 znalazł się 360 mil na południowy-wschód ku południowi (w namiarze 155°) od Cejlonu. Wtedy zauważono, że śledzi ich Catalina.
EMPIRE STRIKES BACK
Catalina, która zauważyła japońską flotę, wystartowała z Koggala Lagoon 70 mil na południe od Colombo, przybyła do sektora o 6.15 rano 31 marca i zaczęła patrolowanie wzdłuż linii wschód zachód na odcinku 50 mil. 8 godzin później załoga zauważyła japońską flotę. Przekazała meldunek, ale wkrótce Catalina musiała uciekać, zaatakowana przez japońskie myśliwce. Została zestrzelona, ale Somerville po raz pierwszy zyskał cenne informacje o składzie japońskiego zespołu i jego szyku (infografika). W jego głowie wykluł się pewien pomysł. Nakazał Old Ming płynąć prosto na przechwycenie japońskiej floty z największą prędkością, na jaką było stać wysłużone ‘R’-ki – 20 węzłów. Podążającemu z Trincomalee Dorsetshire nakazał dołączyć do Willisa. Rzucił też wszystkie pozostałe Cataliny do utrzymania kontaktu z nieprzyjacielem. Sam natomiast z Force A ruszył pełną prędkością 28 węzłów na południe trzymając się z poza zasięgiem japońskiego rozpoznania usiłując obejść japońską formację i zaatakować ją w nocy od tyłu. Po zmroku skręcił na wschód rozsyłając jednocześnie patrole wyposażonych w radar Albacore’ów.
Przed zmrokiem wodnosamoloty rozpoznawcze z krążownika Tone znalazły podsuniętą Japończykom przynętę w postaci Old Ming. Pilot samolotu Nr 8 nadał meldunek na flagowy Akagi: „4 pancerniki i 10 innych okrętów”, po czym po chwili uzupełnił go: ”Wrogowi towarzyszy coś, co wygląda na lotniskowiec…” Sztab Kido Butai wpadł w ekscytację. Lotniskowiec i 4 pancerniki! Było już za późno na atak lotniczy, ale okręty wroga były na tyle blisko, że nawodna nocna akcja artyleryjsko-torpedowa była jak najbardziej możliwa! 3BatDiv Mikawy 8CruDiv Abe, Abukuma i 17DesDiv dostają rozkaz uformowania Advance Force i pójścia do nocnej bitwy. 4 pancerniki, 2 ciężkie i 1 lekki krążownik oraz 4 niszczyciele ruszają całą naprzód w pościg za wrogiem. Przy lotniskowcach zostają tylko 4 niszczyciele 18 Dywizjonu, ale zespół nieprzyjaciela został przecież odnaleziony i jest w nim lotniskowiec… Nagumo dochodzi do wniosku, że Kido Butai nic w nocy nie zagrozi. Brytyjczycy nie mają tu tylu pancerników, Prince of Wales i Repulse zostały przecież zatopione kilka miesięcy temu.
Wkrótce zaczynają nadchodzić meldunki od Advance Force o znalezieniu nieprzyjaciela i ataku. Mikawa donosił storpedowaniu pancernika, zatopieniu krążownika i pomyślnej walce artyleryjskiej z brytyjską Battle Line. Na mostku Akagi trzykrotnie wzniesiono okrzyk Banzai! Jakież było wszystkich zdziwienie, kiedy nagle kadłubem flagowca Kido Butai wstrząsnęły podwodne eksplozje! Jednocześnie nad pokładem przemknęły staromodne, dwupłatowe maszyny ze stałym podwoziem. Brytyjczycy! Zaskoczeni Japończycy nie zdążyli nawet otworzyć do nich ognia, kiedy samoloty rozpłynęły się w ciemnościach nocy. Akagi zwolnił i przechylił się niebezpiecznie na prawą burtę. Na idącym za okrętem Nagumo Shokaku widać było płomienie, a dowodzący CarDiv5 Hara donosił, że jego okręt też został trafiony torpedami. Jakby tego było mało, wokół uszkodzonych okrętów nagle zaczęły rozrywać się ciężkie pociski. Wprawne oko admirała rozpoznało od razu kaliber – 15 cali… Brytyjski pancernik… W eter idą rozpaczliwe wezwania do Mikawy o natychmiastowy powrót i odsiecz… I o zemstę, bo Akagi i Shokaku nic już nie uratuje…
Całe to zamieszanie i atak zauważył też dowódca CarDiv2, Tamon Yamaguchi na Soryu, znajdującym się na lewej flance formacji. Widział, że Akagi nagle wybucha pożarem i przechyla się i błyskawicznie pojął, że Nagumo już nie jest w stanie dowodzić, nawet, jak przeżył i że teraz to on jest Senior Officer Commanding. Natychmiast wydał rozkaz Hiryu i do Hary – Za mną. Pełna prędkość, a osłaniającemu lotniskowce 18 DesDiv – Atakować torpedami. Nieprzyjaciel po lewej burcie. Znajdująca się w eskorcie Soryu i Hiryu 1 sekcja 18DesDiv, Arare i Kasumi, ruszyła całą naprzód na zachód i południe szukając niewidzialnego nieprzyjaciela. Wkrótce dały się zauważyć kształty – jeden duży i dwa mniejsze. Pancernik i dwa niszczyciele… Japońskie okręty wyrzuciły swoje „Długie Lance”, każdy po 9, i otworzyły ogień z dział. Za wszelką cenę powstrzymać atak artyleryjski pancernika na Kido Butai… Lotniskowce muszą ujść… Bez nich wojna jest przegrana. Załogi niszczycieli gorączkowo przeładowywały wyrzutnie. Nagle z sylwetki pancernika wystrzeliły w górę dwa słupy ognia! Banzai! Dwa trafienia w pancernik! Teraz iść za ciosem i dobić! Niszczyciele zbliżyły się do płonącego i teraz zastopowanego okręt wroga by zadać mu cios łaski… A cóż to?! Teraz widać wyraźniej! Trzy kominy?! Który brytyjski pancernik ma trzy kominy?! To nie pancernik, to krążownik klasy County… Strach, nie o siebie, a o bezbronne lotniskowce zimną kulą wpełzł w trzewia dowódców Arare i Kasumi… Gdzie jest pancernik?! Odpowiedź przyszła prędko w postaci dobrze wymierzonych salw 15-calowch pocisków, które zmieniły dumne okręty o poetyckich nazwach Grad (Arare) i Mgła (Kasumi) w pływające wraki…
Patrolujące przed Force A wyposażone w radar ASVII Albacor’y odnalazły japońską formację. Z obu brytyjskich lotniskowców natychmiast wystartowały wszystkie dostępne samoloty torpedowe – 24 Albacor’y z Indomitable i 15 (6 szukało Japończyków) oraz jedyny Swordfish z Formidable. Jednak tylko maszyny z tego ostatniego odnalazły Japończyków. Tylko one były wyposażone w radary. Grupa lotnicza Indomitable jeszcze radarów nie miała. Samoloty z Formidable zaatakowały od wschodu, ciemniejszej strony nieba tej księżycowej, jasnej nocy i osiągnęły niebywały sukces, trafiając po dwa razy Akagi i Shokaku. Somerville jeszcze przed startem samolotów zostawił lotniskowce pod eskortą niszczycieli, a sam z Warspite (8x381mm), krążownikiem Cornwall (ciężkim klasy County, 8x203mm) i 2 lekkimi Emerald i Enterprise, ruszył do akcji artyleryjskiej. Wiedział z meldunków od Catalin i Willisa, że japońskie pancerniki biją teraz Old Ming, a lotniskowce Kido Butai są bezbronne, bez osłony ciężkich okrętów artyleryjskich – dokładnie to, czego chciał… Po zatopieniu dwóch dzielnych japońskich niszczycieli, wykończył ogniem ciężkich dział dwa płonące lotniskowce, podjął z wody rozbitków z Cornwall, którego nie dało się uratować i zarządził odwrót do Addu. Nie chciał kusić losu ścigając pozostałe lotniskowce i być może przegrać wygranej bitwy…
Yamaguchi po chwili, jak skupił wokół siebie 3 ocalałe lotniskowce Kido Butai, odwołał rozkaz dla 2 sekcji 18DesDiv – jakąś eskortę musiał przecież mieć, nie może ganiać po morzu z bezbronnymi najcenniejszymi okrętami Połączonej Floty – tym bardziej że dwa właśnie zostały utracone. Rozkazał ruszyć na północ na spotkanie z Advance Force, żeby wspólnie kontratakować Brytyjczyków. Wkrótce oba zespoły spotkały się. Wstawał już dzień. O porannym świcie Yamaguchi z niedowierzaniem patrzył na dołączające do niego okręty Mikawy. Gdzie jest Hiei?!
Willis, zgodnie z rozkazem Somerville’a, dał się wykryć Japończykom i wydał im bitwę. ‘R’-ki, jak na tak wiekowe okręty, sprawowały się dobrze, strzelały celnie, uzyskując nakrycia, a potem trafienia na jednym z japońskich pancerników. Zaskoczył go zasięg japońskich torped, które dwukrotnie trafiły jego flagowy Resolution. ‘R’-ki posiadały jednak dobrą ochronę przeciwtorpedową w postaci ochronnych bąbli, które przyjąwszy na siebie uderzenia torped, ochroniły żywotne wnętrze okrętu. Resolution rezolutnie walczył dalej… Jeden z krążowników, stary Caledon, niestety zatonął po uderzeniu trzech „Długich Lanc”. Na sygnał Somerville’a, Willis wydał rozkaz startu Swordfishom na Hermesie, który po wykryciu przez Japończyków i posłużeniu w ten sposób za dodatkową przynętę odszedł po zapadnięciu ciemności dalej na północ, poza horyzont, z dala od rejonu bitwy artyleryjskiej, eskortowany przez krążownik Dorsetshire i niszczyciel Vampire. 14 Swordfish’y wystartowało i przystąpiło do ataku.
Mikawa prędko odnalazł Brytyjczyków. Natychmiast przystąpił do ataku. 8CruDiv i Abukumę wysłał do ataku torpedowego, zachowawszy przy sobie niszczyciele – miał ich tylko 4. Mało, nie tak to miało wyglądać… Założenia do Zengen Sakusen były inne… Tym niemniej „Długie Lance” z Tone i Chikuma trafiły jeden z pancerników i mniejszy okręt. Ma teraz przewagę jednego okrętu, co prawda Hiei został trafiony, lecz niegroźnie… Teraz równania Lenchestera i „N-Squared Law” zadziałają z biegiem czasu na jego korzyść. Trzeba tylko strzelać celnie… Wtedy wszystko zaczęło się psuć. Z kabiny radio struchlały z przerażenia oficer radiowy dostarczył depeszę od Yamaguchiego. Dlaczego od niego? Dlaczego nie od Nagumo? Mikawa czytał z niedowierzaniem… Kido Butai atakowane przez samoloty i pancerniki?! Wezwanie o pomoc?! Z ciężkim sercem wydał rozkaz zwrotu o 180 stopni. Lecz w trakcie jego wykonywania japońska Battle Line została zaatakowana przez samoloty. Mikawa patrzył z niedowierzaniem, jak Hiei gwałtownie wychodzi z linii ostro skręcając, a potem nagle u jego burt wykwitają dwa, nie trzy wysokie słupy wody i pary! Wtedy też brytyjskie pancerniki, które do tej pory uciekały, wykonały zwrot i zaczęły strzelać do Japończyków pełnymi salwami burtowymi. Hiei, nieruchomy i przechylony, zaliczał kolejne trafienia. Nie było wyjścia – musiał pozostawić Hiei własnemu losowi i ruszać na pomoc Kido Butai.
Willis, podobnie jak Somerville, nie kusił losu i nie ścigał uchodzących Japończyków. Dobiwszy Hiei torpedami z niszczycieli odszedł czym prędzej na Addu – jego stare pancerniki pilnie potrzebowały wody słodkiej do kotłów po ostrych manewrach.
Yamaguchi dyszał żądzą zemsty. Natychmiast porozsyłał wodnosamoloty rozpoznawcze, które wkrótce odnalazły idący na północ lotniskowiec z eskortą. Yamaguchi nie zastanawiał się długo. W powietrze poszły wszystkie samoloty, które prędko zatopiły Hermesa, Dorsetshire i Vampire, bo one to właśnie były. Wtedy jednak nadszedł rozkaz z Tokio o przerwaniu rajdu na Ocean Indyjski i powrotu do Singapuru. Utrata dwóch lotniskowców poważnie godziła w plany Yamamoto… Yamaguchi połączył się z Malaya Force Ozawy (1CVl, 5CAs, 4DDs), który właśnie przygotowywał się do sweep’u w Zatoce Bengalskiej na zachód od Port Blair na Andamanach i oba zespoły razem wróciły do Singapuru.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz