W Nowym Tomyślu 41-letnia Ukrainka
weszła 14 stycznia 2026 ok. 14: 00 do kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, ukradła ewangeliarz wart prawie 2000 zł i… spaliła go.
Monitoring wszystko nagrał. Kobieta nie chciała zysku – po prostu „wierzy w Boga po swojemu” i księga budziła w niej negatywne odczucia.
Policja szybko ją namierzyła dzięki kamerom i informacjom od mieszkańców. Przyznała się do winy. Usłyszała zarzuty kradzieży + zniszczenia mienia. Grozi jej do 5 lat więzienia.
Sprawa trafi do sądu. Osobiste przekonania religijne nie zwalniają z odpowiedzialności karnej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz