Lepiej mieć dokument na każdą większą kwotę, niż tłumaczyć kilkaset tysięcy w trybie kontroli.
Całkiem niedawno znajomy sprzedał złoto i srebro, kupowane systematycznie przez kilka lat.
Żadnej spekulacji.
Żadnych akcji „na szybko”.
Po prostu zrealizował zyski, bo cena zrobiła swoje.
Plan był prosty
spłacić część kredytu na mieszkanie
zabezpieczyć rodzinę
Kwota? Około 400 000 zł.
Sprzedawał za gotówkę, małymi transzami, żeby mieścić się w limitach.
Bez kombinowania.
Bez ukrywania.
Bez szukania „szarych ścieżek”.
W pewnym momencie postanowił wpłacić część środków na konto.
Około 200 000 zł
I właśnie w tym momencie zmienił się klimat.
Najpierw spokojne pytanie w banku:
Skąd pochodzą środki?
Chwilę później…
kontrola skarbowa.
Nie dlatego, że zrobił coś nielegalnego.
Nie dlatego, że złamał prawo.
Tylko dlatego, że duża kwota automatycznie uruchamia procedury.
AML
raporty
weryfikacja pochodzenia pieniędzy
I nagle to już nie jest rozmowa.
To jest postępowanie.
Skąd dokładnie są te pieniądze?
I tu warto jasno powiedzieć:
złoto i srebro są legalne
gotówka jest legalna
kryptowaluty też są legalne
Ale brak dokumentów legalny nie jest.
Urząd i bank nie patrzą na Twoje intencje.
Patrzą na cyferki:
ile zarabiałeś
ile wydałeś
ile realnie mogłeś odłożyć czy inwestować
Jeśli coś się nie spina
ciężar dowodu jest po Twojej stronie.
onus probandi
Zasada stara jak prawo rzymskie.
Schemat jest prosty i bezlitosny:
liczą dochody
odejmują koszty życia
porównują z wydatkami i wpłatami
Różnica = „luka”
A luka bez papierów może oznaczać
75% sankcyjnego podatku.
I nie pomogą teksty:
„to oszczędności życia”
„zbierałem latami”
„to z inwestycji”
„z zagranicy”
Bez dowodów działa zasada:
ignorantia iuris nocet
„nie wiedziałem” nie jest żadnym argumentem.
I teraz najważniejsze:
znajomy miał wszystkie dokumenty.
Faktury zakupu.
Ciągłość historii.
Potwierdzenia.
I mimo to…
stres był ogromny.
Bo kiedy wjeżdża urząd, nikt nie pyta, czy „masz czyste sumienie”.
Liczy się tylko papier.
To nie jest straszenie.
To jest codzienna praktyka.
Kontrole lecą dziś po całej Polsce.
Oficjalnie „dla naszego dobra” państwo szuka pieniędzy, gdzie się da.
Złoto inwestycyjne w PL
• brak podatku po 6 miesiącach
• świetne zabezpieczenie wartości
Gotówka
• legalna
• ale problem zaczyna się, gdy zaczyna krążyć
Dlatego od lat powtarzam jedno:
buduj historię swoich pieniędzy.
• trzymaj faktury zakupu
• archiwizuj wypłaty z banku
• przy sprzedaży dbaj o ciągłość dokumentów
• darowizny i spadki zawsze na papierze
Pieniądze lubią ciszę.
Ale z państwem wygrywa papier.
Masz złoto, srebro albo gotówkę?
Zrób sobie jedną prostą rzecz:
teczkę „pochodzenie środków”.
Lepiej mieć dokument na każdą większą kwotę,
niż tłumaczyć kilkaset tysięcy w trybie kontroli.
Co o tym myślisz?
Trzymasz kapitał w metalach, gotówce czy w systemie?
Ktoś z Was miał już pytania „skąd środki”?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz