Odtajnione akta niemieckie w USA zaczynają odbijać się echem w grodzie nad Motławą.
Przed Muzeum Narodowym stoi pomnik ku czci Willego Drosta, członka NSDAP. Jego imieniem nazwano również tramwaj. Okazuje się, że do dziś jeździmy jeszcze kilkoma innymi tramwajami, których patroni byli w partii Hitlera od początku lat 30-tych. Całą sprawę nagłośnił dziś podkreślając, że nadal wyszywa motorniczym herb Frei Start Danzig na fotelach, a Gdańskie Gdańskie Autobusy i Tramwaje są sponsoerm muzeum WMG. Ta absolutnie niezrozumiała daznigofilia, której w tle cały czas wybrzmiewają fety na cześć zbrodniarzy i uczestników najczarniejszych dni narodu polskiego, jest antypolska od samego początku, natomiast władze kompletnie zdają się tego nie wstydzić. Wystarczy wspomnieć wiceprezydenta Grzelaka, który wypowiedział przed laty w dniu wrześniowej rocznicy słynne zdanie o "złym słowie Polaka przeciwko Niemcowi...", które doprowadziło do II Wojny Światowej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz