Najwybitniejsi matematycy swoich czasów w czasie wojny zostali odsunięci na boczny tor. DLACZEGO?
Omawiam to w najnowszym odcinku. Zapraszam do oglądania: https://youtu.be/pdvg1MN96_U?si=WSNZRFE5U3_S5Aip
Gdy w połowie 1943 roku, wycieńczeni, dotarli w końcu na brytyjską ziemię, spotkało ich absolutne upokorzenie. Bletchley Park nie wyraziło nimi najmniejszego zainteresowania. Ludzi, którzy złamali najważniejszy szyfr w historii ludzkości, oddelegowano do podrzędnej jednostki wojskowej w Boxmoor pod Londynem. Spędzili resztę wojny, mozolnie, ręcznie rozkodowując mało istotne szyfry formacji SS. Aż do samego końca konfliktu nie mieli bladego pojęcia, że zaledwie kilkadziesiąt kilometrów dalej potężny zespół Alana Turinga wygrywa wojnę, opierając się wprost na ich własnych, przedwojennych odkryciach.
Po wojnie zasłona milczenia opadła całkowicie, przypieczętowana drakońskimi brytyjskimi przepisami o tajemnicy państwowej. Zygalski został w Anglii, żyjąc skromnie jako nauczyciel matematyki w prowincjonalnej szkole. Rejewski wrócił do komunistycznej Polski i w obawie przed Urzędem Bezpieczeństwa całkowicie zataił swoją przeszłość, pracując przez lata jako zwykły urzędnik i księgowy. Świat dowiedziałby się o nich znacznie później, gdyby nie wyłom we Francji w 1973 roku. To wtedy francuski generał Gustave Bertrand opublikował książkę, w której jako pierwszy na świecie oficjalnie przyznał, że to Polacy złamali Enigmę.
Rok później brytyjski oficer wywiadu wydał własny bestseller, w którym skandalicznie zmarginalizował Polaków, twierdząc, że jedynie „ukradli” maszynę. Ta dziejowa niesprawiedliwość sprawiła, że Marian Rejewski ostatecznie wyszedł z cienia. Ze swojego skromnego mieszkania w Bydgoszczy zaczął pisać wspomnienia i artykuły historyczne. Metodycznie udowadniał światu, jak on i jego koledzy rozbili Enigmę za pomocą algebry i teorii permutacji. Ostateczny, druzgocący cios dla brytyjskiego mitu samotnego geniusza przyszedł jednak z samego serca Bletchley Park w 1982 roku. Gordon Welchman, jeden z czołowych brytyjskich kryptologów, napisał w swoich wspomnieniach wprost: bez polskich fundamentów ośrodek w Bletchley Park po prostu nigdy by nie ruszył z miejsca. Alan Turing zaprojektował wspaniały gmach zwycięstwa, ale to trzej Polacy wylali pod niego fundamenty. Sojusznicy odpowiedzieli im, zapominając ich nazwiska.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz