Słynna powstańcza piosenka "Pałacyk Michla" jest napisana na melodię "Nie damy Popradowej fali", utworu mającego na celu zmotywowanie do działania budzicieli na Spiszu i Orawie w latach 1918-1920. To nawiązanie było dla powstańców warszawskich czytelne, a ja dopiero teraz je zrozumiałem. Tak żeśmy się już skundlili, tak daleko odeszliśmy od istoty polskości, że dopiero mozolną pracą samokształceniową trzeba tę wartość w sobie przywracać. Bo w szkole oczywiście o tym ani słowa, sama tylko pedagogika wstydu o złych Polakach i dobrych Żydach w kółko wałkowana
a pierwotny tekst piosenki jest tu:
"Nie damy Popradowej fali
Spisza z Orawą, z praojców sławą,
Wszak oni ziem tę posiadali,
Aż po niziny, aż po Wag siny, - hen!
Nie damy Tatr i szczytów ziemi,
Ani kamienia, aż w pokolenia,
Bronić jej będziem pierśmi swemi,
Tak Bóg nam każe, - Jego ołtarze – tu!
W Dunaju Chrobry bił granice,
A tych rycerzy, huf w Tatrach leży,
Jak piorun błyszczą ich szablice,
Pójdą na boje, po ziemie swoje – tam!
Tu na Tatr szczytach, my górale
Wszystkiemi siły, ojczyzny miłej,
Dzień, noc będziemy strzec wytrwale,
Więc Polsko droga, tu masz na wroga – straż!"
Niech żyje Polska 
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz