Zimą 1946 r. w zemście za działalność Kazimierza Wyrozębskiego „Sokolika” , żołnierza ZWZ-AK, organizatora Obwodowego Patrolu Żandarmerii, bezkompromisowego dowódcy patrolu w 6. Brygadzie Wileńskiej por. Władysława Łukasiuka „Młota”, komuniści zatrzymali i rozstrzelali w publicznej egzekucji jego brata (wg. innych źródeł przyrodniego brata) Mieczysława Wyrozębskiego.
Już podczas pierwszych akcji palcówki terenowej AK w Jabłonnie Lackiej wymierzonych przeciwko niemieckiemu okupantowi dał się poznać jako znakomity i odważny partyzant. Nie inaczej było podczas jego działalności w 1945 r. w Obwodowym Patrolu Żandarmerii dowodzonym przez Adama Tutaka „Znicza”. Po jego rozformowaniu dołączył do Drużyny Lotnej Obwodu Sokołów Podlaski.
W 1946 r. znalazł się pod rozkazami (zachowując duża autonomię) Władysława Łukasiuka „Młota” z 6. Brygady Wileńskiej. W tym samym roku, po śmierci poprzedniego dowódcy, przejął komendę nad ludźmi z Drużyny Lotnej, przeorganizował ją i zmienił nazwę na Obwodowy Patrol Żandarmerii.
Rozbrajał posterunki MO, stoczył wiele potyczek z KBW i UB, likwidował agentów i pospolitych przestępców, organizował zaopatrzenie.
„Sokolik” poległ w starciu z patrolem MO w lesie nieopodal Chądzynia 5 lipca 1948 r. Zwłoki partyzanta wystawiono na widok publiczny przy szkole w Sterdyni. Do dnia dzisiejszego nie wiemy, gdzie go pochowano.
W listopadzie 2007 r. postanowieniem prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Kazimierz Wyrozębski „Sokolik” został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz