W czerwcu 1942 r. złożył przysięgę Armii Krajowej i przyjął pseudonim "Żelazny". Na początku 1943 r. został żołnierzem 23. Ośrodka Dywersyjnego Ignalino - Nowe Święciany. Do głównych zadań żołnierzy należało m.in. zdobywanie broni i amunicji, sabotaż (niszczenie instalacji samochodów przewożonych na front wschodni) oraz zbieranie informacji przydatnych dla działań AK.
Od maja 1944 r. żołnierz 5. Wileńskiej Brygady AK - walczył w jej szeregach na Wileńszczyźnie i Białostocczyźnie, gdzie przymusowo trafił do Ludowego Wojska Polskiego, z którego uciekł. Los zetknął go z Danutą Siedzikówną, która w czerwcu 1945 r. dołączyła do 5. Brygady, a konkretnie do 4. Szwadronu, gdzie służył Badocha jako dowódca jednego z plutonów. "Żelazny" dał się poznać jako żołnierz o wysokim morale, dobrze radzący sobie w boju. Gdy Zygmunt Szendzielarz rozwiązywał 5. Brygadę we wrześniu 1945 r., "Żelazny" znalazł się w gronie kadry, z którą "Łupaszka" zamierzał kontynuować walkę. W grudniu 1945 r. Badocha dołączył do Szendzielarza, który wówczas ukrywał się w rejonie Sztumu. Tam tworzył razem z Henrykiem Wieliczko "Lufą", Leonem Smoleńskim "Zeusem" i Feliksem Selmanowiczem "Zagończykiem" patrole dywersyjne, których głównym zadaniem było zdobywanie funduszy na działalność konspiracyjną.
Oddział "Żelaznego" budził prawdziwy popłoch wśród komunistów na Pomorzu. Najbardziej spektakularnym sukcesem Badochy była akcja przeprowadzona 19 maja 1946 r.. Poinformowało o niej radio BBC. Na terenie powiatów: Starogardu Gdańskiego i Kościerzyny, poruszając się samochodem partyzanci rozbroili siedem posterunków MO i placówkę UB (w Kaliskach, Osiecznej, Osieku, Skórczu, Lubichowie, Zblewie i Starej Kiszewie.) Z rozkazu "Żelaznego" rozstrzelano pięciu funkcjonariuszy UB, w tym sowieckiego oficera NKWD, niszcząc w ten sposób siatkę aparatu represji na Pomorzu i destabilizując aparat władzy na pewien czas.
Zdzisław Badocha został ranny podczas zwycięskiej potyczki z UB w miejscowości Tulice k/ Sztumu. Pierwszej pomocy udzieliła mu sanitariuszka Danuta Siedzikówna "Inka". Został umieszczony w majątku Zielenice, a następnie w majątku Czernin, gdzie dochodził do zdrowia. 28 czerwca 1946 r. grupa funkcjonariuszy UB z Malborka poszukując innej osoby trafiła do Czernina, gdzie przypadkowo natknęła się na ppor. Zdzisława Badochę. UB i MO otoczyło majątek. Zaskoczony „Żelazny” podjął próbę ucieczki w kierunku parku. Pomiędzy drzewami otrzymał postrzał w nogę. Utykając, biegł dalej. Zginął trafiony odłamkiem granatu. Miejsce pochówku 23 letniego Zdzisława Badochy "Żelaznego" do dziś nie jest znane.
Odznaczony Krzyżem Virtuti Militari i Krzyżem z Mieczami Orderu Krzyża Niepodległości (pośmiertnie).
Cześć Waszej Pamięci Żołnierze Wyklęci

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz