10 kwietnia 1938 roku "Ilustrowany Tygodnik dla Wszystkich" w artykule pod tytułem "Radiofonia a Pomorze Wielkie " pisał:
Minęły bezpowrotnie czasy, w których na aparat radiowy patrzono jak na cudowną wprawdzie, lecz tylko mówiącą lub grającą skrzynkę. Dziś szukamy w radiofonii jej najistotniejszej treści, treści słowa i muzyki.
I rzecz nie tyle dziwna, ile znamienna- po chaotycznych "podróżach za granicę" wróciliśmy na stałe do domowych pieleszy i słuchamy głównie stacyj krajowych.
A radiofonia pewna swej mocy i posłannictwa, natchniona świadomymi i nieświadomymi potrzebami społeczeństwa, przeorywa chwilę za chwilą dniem za dniem rok za rokiem zbiorowego ducha tego społeczeństwa, prowadząc go ku jego przeznaczeniu. Dokonywa się na każdym kroku, wśród bloków miejskich i strzech wiejskich i tu i tam, w całym kraju i wśród rodaków za granicą proces krystalizacji wspólnej polskiej płaszczyzny kulturalnej, narodowej i państwowej (...)
Radiostacja lwowska Polskiego Radia - zdjęcie z lat 30. Radiostacja lwowska Polskiego Radia - zdjęcie z lat 30. /Archiwum Tomasza Basarabowicza

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz