Aleteia PL - Duchowość i lifestyle
umarł w Drozdowie 2 stycznia 1939 roku o godzinie 1 minut 15 w nocy. Dnia 28 grudnia był w Drozdowie ks. Krysiak, który go wyspowiadał i namaścił Olejami Świętymi. W parafii drozdowskiej spisano pierwszy akt zgonu w roku 1939: „...zmarł Roman Dmowski, syn Walentego i Józefy z Lenarskich, wskrzesiciel Polski niepodległej, były minister spraw zagranicznych Rzeczypospolitej”. U dołu widnieje pieczęć parafii z roku 1772, podpisy proboszcza Antoniego Mielnickiego i dwóch świadków – Mieczysława i Andrzeja Niklewiczów.
Na trzeci dzień przeniesiono ziemskie szczątki Dmowskiego do katedry w Łomży, a dnia 5 stycznia do Warszawy. Przeniesienie trumny z Dworca Wileńskiego do Katedry odbyło się przy asystencji tysięcy osób. Żałobny pochód otwierały niezliczone delegacje. Przy świetle pochodni i przy dźwięku dzwonów kościołów warszawskich pochód robił wstrząsające wrażenie. Obrzęd pogrzebowy odbył się w sobotę po Trzech Królach – trumnę ze zwłokami Dmowskiego przewieziono z Katedry na Bródno. Przemówienie w Katedrze wygłosił ks. Marceli Nowakowski. Niezliczone tłumy stały na chodnikach, około 100.000 ludzi brało udział w pochodzie. Przybyli przedstawiciele wszystkich ziem Rzeczypospolitej. Nie było przedstawicieli państwa, nie było reprezentantów miasta, którego dzieckiem był Dmowski. Uroczystości pogrzebowe urosły do rozmiarów wielkiej manifestacji narodowej. Największe wrażenie na obecnych zrobiła defilada pocztów sztandarowych Stronnictwa Narodowego i stowarzyszeń młodzieży akademickiej na cmentarzu przed trumną...
Roman Dmowski spoczął na cmentarzu na Bródnie w grobie rodzinnym obok matki, siostry i braci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz