Rozegrała się w chwili, gdy Francja chyliła się ku klęsce, a jej armia była w odwrocie przed niemieckim natarciem. To właśnie wtedy podchorążowie Szkoły Kawalerii w Saumur, dowodzeni przez komendanta szkoły, pułkownika Michona, zdecydowali się stawić opór wzdłuż Loary, na odcinku Saumur–Gennes.
Przez dwa dni, od 18 do 20 czerwca 1940 roku, kadeci kawalerii, wspierani przez improwizowane oddziały, które wycofały się przed Niemcami, bronili przepraw przez rzekę. Ich zadaniem było utrzymanie czterech kluczowych mostów na Loarze. Walczyli mimo dramatycznej sytuacji strategicznej i wbrew oficjalnemu komunikatowi marszałka Philippe’a Pétaina z 17 czerwca, w którym wezwał on do zaprzestania walk. Z tego powodu bitwa pod Saumur bywa uznawana za jeden z pierwszych aktów francuskiego ruchu oporu.
Los sprawił, że naprzeciw młodych Francuzów stanęła niemiecka 1. Dywizja Kawalerii – formacja konna, której żołnierze byli absolwentami niemieckiej szkoły kawalerii. W ten sposób doszło do wyjątkowego starcia: dawni adepci dwóch rywalizujących szkół wojskowych znaleźli się po przeciwnych stronach frontu.
Pomimo ogromnej przewagi wroga, francuscy kadeci skutecznie odpierali ataki przez dwa dni, opóźniając niemieckie natarcie. Ich determinacja i dyscyplina zrobiły wrażenie nawet na przeciwniku. Generał Kurt Feldt, dowódca niemieckich wojsk, w swoim raporcie po raz pierwszy określił obrońców mianem „kadetów z Saumur”, oddając im wyrazy uznania za postawę bojową.
Spośród walczących 218 podchorążych dostało się do niemieckiej niewoli, jednak wbrew standardowej procedurze nie zostali internowani – w ciągu kilku dni odzyskali wolność. Bohaterska obrona szkoły kawalerii została również oficjalnie uhonorowana we Francji: generał Maxime Weygand wspomniał Szkołę Kawalerii w Saumur w rozkazie dziennym Armii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz